Położona w zalesionej dolinie, wygląda niczym zamek. Łączy w sobie jeden z najbardziej wyrafinowanych przykładów inżynierii wodnej i romantycznej architektury przełomu XIX i XX wieku w Europie Środkowej. Mowa o Les Království – Zaporze Królestwa Lasu, która na pierwszy rzut oka bardziej przypomina baśniową twierdzę niż budowlę hydrotechniczną.

Są miejsca, które zaskakują skalą. Są takie, które zachwycają historią. I są też takie, które po prostu trudno jednoznacznie sklasyfikować. Les Království należy właśnie do tej trzeciej kategorii. Nie trzeba znać jej historii ani parametrów technicznych, by poczuć, że stoi się przed czymś wyjątkowym. Wystarczy jeden zakręt leśnej drogi, by między drzewami zobaczyć kamienne wieże z czerwonymi dachami. Przez chwilę można mieć wrażenie, że to prywatna rezydencja albo scenografia filmu historycznego. Dopiero po chwili dociera, że to zapora wodna. I to jedna z najpiękniejszych w tej części Europy.


Zapora zrodzona z katastrofy
Historia jej powstania wiąże się z dramatyczną historią. W 1897 roku dorzecze górnej Łaby nawiedziła katastrofalna powódź. Woda niszczyła wsie, zabudowania i infrastrukturę, a straty były ogromne. To właśnie wtedy zapadła decyzja o budowie systemu zbiorników retencyjnych, które miały w przyszłości chronić region przed podobnym żywiołem.
Les Království była jednym z kluczowych elementów tego planu. Budowę rozpoczęto w 1910 roku, a zakończono już po I wojnie światowej. W momencie ukończenia była największą zaporą murowaną w Czechosłowacji i jednym z najambitniejszych projektów hydrotechnicznych w Europie. Ale to, co czyni ją wyjątkową, wykracza daleko poza jej funkcję przeciwpowodziową…

Architektura, która miała harmonizować z naturą
Projektanci zapory nie chcieli stworzyć jedynie technicznej bariery dla wody. Wpisali ją w krajobraz tak, by stała się jego częścią. Zamiast surowego betonu użyto lokalnego piaskowca. Zamiast industrialnej bryły zaprojektowano neogotycką kompozycję z wieżami przejazdowymi, dekoracyjnymi gzymsami i czerwonymi dachówkami.
Efekt jest zaskakujący nawet dziś. Konstrukcja przypomina średniowieczną fortyfikację strzegącą doliny Łaby. Patrząc z oddali, trudno uwierzyć, że to budowla o czysto użytkowym charakterze. A jednak pod romantyczną formą kryje się precyzyjnie zaprojektowana zapora grawitacyjna o łukowym rzucie, której stabilność opiera się na masie kamienia i geometrii konstrukcji. Zapora Les Království przenosi nas do czasów, gdy inżynieria aspirowała do miana sztuki, a infrastruktura miała współgrać z krajobrazem zamiast go dominować.
Kilka lat po ukończeniu zapory kompleks uzupełniono o elektrownię wodną. Dziś nadal produkuje energię elektryczną.

Jak najlepiej zwiedzać Les Království?
Największym błędem byłoby potraktowanie tego miejsca jako szybkiego przystanku na jedno zdjęcie. Les Království zasługuje na dłuższą chwilę poznania. Spacer najlepiej rozpocząć od przejścia przez koronę zapory. To tam widać symetrię wież i ogrom całej konstrukcji. Po jednej stronie rozciąga się spokojna tafla zbiornika, która przy bezwietrznej pogodzie zamienia się w lustro odbijające linię drzew. Po drugiej dolina gwałtownie opada, a Łaba płynie kilkadziesiąt metrów niżej.

Warto też przejść się fragmentem leśnej ścieżki wzdłuż zbiornika. W okresie letnim udostępniany jest natomiast dawny dom dozorcy zapory, zaprojektowany w tej samej stylistyce co główna konstrukcja. To niewielka przestrzeń ekspozycyjna, która pozwala lepiej zrozumieć skalę przedsięwzięcia i realia budowy zapory. Dom dozorcy został zbudowany w formie wieży. Jej taras widokowy jest udostępniony do zwiedzania. Ze względu na dużą popularność tego miejsca, bilety wstępu najlepiej jest zakupić online.


Gdzie znajduje się Les Království i jak tam dotrzeć?
Les Království znajduje się na rzece Łabie, około 6 kilometrów od miasta Dvůr Králové nad Labem w północnych Czechach. Choć sprawia wrażenie miejsca odciętego od świata, dojazd jest prosty – wystarczy zjechać z drogi 299 łączącej Dvur Kralove z Nemojovem.
W bezpośrednim sąsiedztwie zapory funkcjonują płatne parkingi, a koszt postoju wynosi 20 koron czeskich za godzinę. Można tu również dojść pieszo z Dvora Králové nad Labem lub z Bílej Třemešnej, jeśli ktoś planuje dłuższy spacer w okolicy. Na zwiedzanie tego miejsca warto zarezerwować sobie co najmniej godzinę.
P.S. Będąc w okolicy koniecznie zobacz Braunův Betlém – barokowe rzeźby wykute w skale w Sudetach
Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!
