Singletrack Glacensis- największa sieć tras rowerowych w Polsce! (opisy tras)
Sudety Góry Góry Bardzkie Góry Złote Masyw Śnieżnika Polska Trasy rowerowe

Singletrack Glacensis- największa sieć tras rowerowych w Polsce! (opisy tras)

Singletrack Glacensis to największa sieć tras rowerowych w Polsce. Składa się na nią ponad 200 kilometrów oznakowanych i świetnie przygotowanych ścieżek przeznaczonych do jazdy na dwóch kółkach. Singletrack Glacensis znajduje się na Ziemi Kłodzkiej. Przemierzanie ścieżek rowerowych wchodzących w skład tej sieci pozwala na poznanie największych atrakcji tego regionu. Ciekawe miasteczka, zabytki, a także obcowanie z sudecką przyrodą to wszystko czeka na tych, którzy zdecydują się na jazdę tymi fantastycznymi trasami rowerowymi. Ścieżki mają zróżnicowany stopień trudności, jednak do ich pokonania wystarczy zwykły rower MTB.

Singletrakc Glacensis
Singletrack Glacensis – Pętla Łaszczowa

Singletrack Glacensis, czyli największa sieć tras rowerowych w Polsce

Singletrack Glacensis to sieć dróg rowerowych na Ziemi Kłodzkiej. Rozciąga się od Przełęczy Srebrnej w Srebrnej Górze, przez Bardo, a dalej Złoty Stok, Lądek-Zdrój, Stronie Śląskie, Międzygórze, Międzylesie, aż do Przełęczy Spalona pod szczytem Jagodna. Wraz z łącznikami leśnymi i drogami asfaltowymi to ok. 260- kilometrowy górski szlak rowerowy, łączący ze sobą powyższe miejsca. Oprócz nich, na Singletrack Glacensis składają się także mniejsze kompleksy dróg rowerowych w Dusznikach-Zdroju oraz w Kudowie-Zdroju. 

Singletrack Glacensis
Singletrack Glacensis

Oczywiście nie musimy od razu przejeżdżać całej siatki tych dróg rowerowych w całości. Wszystko dlatego, że zostały one przygotowane w postaci pętli. Oznacza to, że w miejscu, gdzie rozpoczniemy jazdę, tam również możemy ją zakończyć. Takich pętli w całym kompleksie jest 27, które oznakowane są na kolor czerwony oraz niebieski. Jadąc w jedną stronę trzymasz się jednego koloru, a gdy chcesz wrócić do punktu startu, to wówczas musisz także zmienić kolor, za którym będziesz podążać.

Singletrack Glacensis
Singletrack Glacensis

Singletrack Glacensis- gdzie zjeść? Gdzie nocować?

Przemierzając Singletrack Glacensis natkniemy się na certyfikowane punkty. Należą do nich restauracje, kawiarnie, a także baza noclegowa. To, co je wyróżnia spośród innych tego typu obiektów to przyjazne nastawienie do rowerzystów. Znajdziemy u nich pomieszczenia do przechowywania rowerów, sprzęt do ich naprawy, czy nawet myjki do umycia naszych dwóch kółek! Jednym z certyfikowanych punktów na mapie Singletrack Glacensis są Trzy Morza, czyli apartamenty położone w malowniczym Jodłowie, u stóp Trójmorskiego Wierchu. Miejsce to odwiedziliśmy na zaproszenie właścicieli i gwarantujemy Wam, że Wy wraz ze swoimi dwoma kółkami poczujecie się tutaj jak u siebie w domu. Niewątpliwym plusem tego miejsca jest bliskość Pętli Jodłów oraz Pętli Ostoja, a także kolejnych- czyli pod Śnieżnikiem, Międzygórze, czy Międzylesie.

Singletrack Glacensis- największa sieć tras rowerowych w Polsce! (opisy tras)
Apartamenty Trzy Morza w Jodłowie

Singletrack Glacensis- gdzie rozpocząć jazdę?

Jazdę po Singletrack Glacensis można rozpocząć w jednym z punktów dostępowych, czyli parkingów, umiejscowionych przy wjeździe na pętle. Oprócz miejsc parkingowych, na punktach dostępowych znajduje się zazwyczaj wiata, miejsce do odpoczynku, a także mapy singletracków dostępnych w okolicy. Mapę wszystkich tras znajdziesz TUTAJ. Poniżej natomiast przedstawiamy punkty dostępu i trasy, jakie można z nich pokonać:

Okolice Barda:

W Bardzie samochód można zaparkować w centrum, w okolicach Hotelu Bardo, a także przy przystani spływu pontonowego. Do Barda dojedziemy również pociągiem. Z tej miejscowości można wybrać się na trasy o charakterze rodzinnym umiejscowione w okolicach Wzgórza Różańcowego- Pętla Hrabiowska oraz Pętla Różańcowa. Na północ od Barda oprócz powyższych znajduje się także Pętla Wilcza. Jest to długa, dość monotonna i wymagająca trasa, która łączy Bardo z Przełęczą Srebrną. 

Zobacz także: Bardo- co warto zobaczyć?

Singletrack Glacensis- największa sieć tras rowerowych w Polsce! (opisy tras)
Singletrack Glacensis

Na południe od Barda znajdują się natomiast inne dwie trasy- Pętla Łaszczowa oraz Pętla Kłodzka. Pierwsza z nich prowadzi w stronę Przełęczy Łaszczowa (gdzie znajduje się kolejny punkt dostępu), a w drodze powrotnej przebiega po zboczach Kalwarii Bardzkiej. Z Barda do Przełęczy Łaszczowa mamy ok. 4,5 kilometry. Czeka na nas spokojny podjazd, który jest świetnie wyprofilowany i dzięki temu jego pokonanie nie sprawia większych trudności. Nieliczne zjazdy nie są praktycznie odczuwalne. 

Odcinek z Przełęczy Łaszczowa do Barda to typowo zjazdowa trasa. Początkowo powoli zaczynamy tracić na wysokości, ale z czasem trasa robi się coraz bardziej stroma, a przez to coraz bardziej szybka. Im jesteśmy niżej, tym częściej towarzyszą nam bandy, co wymaga zachowania coraz to większej uwagi. Kulminacyjnym miejscem jest punkt widokowy zlokalizowany na Obrywie Skalnym. Warto tutaj zboczyć, by oglądać panoramę na Bardo, Przełom Nysy Kłodzkiej, Góry Stołowe i Broumovske Steny. Od tego momentu do samego Barda czeka na nas segment pełen zakrętów i band. Jest to jedna z ładniejszych pętli w całym kompleksie.

Druga trasa, czyli Pętla Kłodzka prowadzi z Przełęczy Łaszczowa w stronę Przełęczy Kłodzkiej (na niej kolejny punkt dostępu z dużym parkingiem). Po drodze mamy piękne widoki na Góry Stołowe i Orlickie. Po stromym podjeździe mamy także możliwość odbicia na szczyt Kłodzkiej Góry z najwyższą wieżą widokową w Sudetach. Z Przełęczy Kłodzkiej na Przełęcz Łaszczową prowadzi natomiast długa i naszym zdaniem dość monotonna trasa. Taka typu dojazdowego, do ciekawszych pętli.

Przy wjeździe na Pętlę Dwie Przełęcze, Singletrack Glacensis
Przy wjeździe na Pętlę Dwie Przełęcze, Singletrack Glacensis

Okolice Złotego Stoku

W Złotym Stoku parkingi znajdziemy w centrum miasta lub w okolicach kopalni złota. Swój początek ma tutaj Pętla Złoty Stok. Rozpoczyna się ona w centrum miasta. W początkowym jej etapie mijamy park linowy Skalisko, a także Złoty Jar. Początkowo jedziemy mozolnie, powoli do góry, jednak nie jest zbyt stromo. Dopiero w ostatnim etapie, pojawia się segment z ciasnymi zakrętami i trawersami zbocza. Ostatni etap przed Przełęczą pod Trzeboniem to już płaski odcinek. Na odcinek zjazdowy do Złotego Stoku składa się kilka szybszych segmentów, złożony z kilku ciasnych zakrętów, na którym musimy nieco zwolnić. W końcowym etapie otwiera się przed nami ładna panorama na Przedgórze Paczkowskie z Jeziorem Otmuchowskim i Zalewem Kozielno i Topola. Ostatni etap to zjazd do pierwszych zabudowań Złotego Stoku, a następnie do jego centrum.

Na pętli Złoty Stok- Singletrack Glacensis
Na pętli Złoty Stok- Singletrack Glacensis

Z Pętli Złoty Stok możemy udać się poprzez jedyny dwukierunkowy 2,5 -kilometrowy łącznik w całym systemie Singletrack Glacencis na Przełęcz Jaworową, gdzie znajduje się kolejny punkt dostępu. Tu swój początek mają dwie pętle: Orłowiec oraz Złota

Pętla Złota to szybka, zjazdowa trasa z Przełęczy Jaworowej na Przełęcz Leszczynową. W początkowym okresie segmenty to długie odcinki o niewielkim nachyleniu. Z czasem robi się coraz bardziej stromo, a przy trawersie Wilczej Góry czekają na nas liczne zakręty, jednak nie są one zbyt ciasne i można się tutaj rozpędzić. Powrót na Przełęcz Jaworową to podjazd dobrze wyprofilowaną i wygodną trasą. Jednak druga część trasy to już zwykła droga dojazdowa do Przełęczy Jaworowej. Jest to zwykła leśna droga, niestety niejednokrotnie rozjeżdżana przez ciężki sprzęt pracujący w lesie.

Na Przełęczy Leszczynowej, po pokonaniu pierwszego fragmentu Pętli Złotej możemy udać się na łatwą, krótką i przyjazną dla całych rodzin- Pętlę Chwalisław

Pętla Złota- Singletrack Glacensis
Pętla Złota- Singletrack Glacensis

Druga Pętla, jaka ma swój początek na Przełęczy Jaworowej to Pętla Orłowiec. Składa się na nią dość długi odcinek zjazdowy z Przełęczy Jaworowej do prawie samego Lądka- Zdrój. Jest to łatwa trasa, brak tu jakiś cięższych segmentów, które wymagałyby bardziej technicznych umiejętności. Zjazd jest dość długi, bo może zająć nawet ponad pół godziny czasu. Podjazd Pętlą Orłowiec jest natomiast dość wymagający kondycyjnie. Został on podzielony na 3 części. Pierwsza z nich to podjazd o stałym, lecz niewielkim nachyleniu, który nie sprawia większych trudności. Czasem pojawiają się ciaśniejsze zakręty. Drugi etap to leśna ścieżka, stanowiąca łącznik pomiędzy dwoma skrajnymi odcinkami. Spore ilości dużych kamieni, mogą sprawiać trudności na podjeździe. Ostatni odcinek to zarówno najpiękniejsza, ale i najtrudniejsza część trasy. Jedziemy tutaj po bardzo malowniczych mostkach, jednak często czekają nas odcinki trawersowe, usiane ciasnymi zakrętami, dość mocno nachylone.

Na Pętli Orłowiec
Na Pętli Orłowiec- Singletrack Glacensis
Na Pętli Orłowiec
Na Pętli Orłowiec- Singletrack Glacensis

Okolice Lądka-Zdrój

W Lądku- Zdrój znajdują się dwie pętle, które ulokowano na zboczach Trojaka. W celu ich przejechania najkorzystniej jest dotrzeć do zdrojowej części miasta, gdzie swój początek ma jedna z nich. Mowa o Pętli Zdrój. Jej początek to okolice Hotelu Trojan. Składa się na nią przejazd przez rozległą łąkę, a następnie powolne zdobywanie wysokości w lesie. 

Pętla Zdrój
Pętla Zdrój

W ten sposób docieramy do początku Pętli Trojak– drugiej ulokowanej w okolicach Lądka-Zdroju. Jest ona dużo bardziej ciekawa, a przez to też trudniejsza. Do góry czekają na nas wymagające podjazdy, które kończą się pod szczytem Trojaka, na którego warto podjechać. Znajduje się na nim platforma widokowa. Zjazd Pętlą Trojak jest trudny. Początkowo prowadzi po dużych kamieniach, a później jest dość szybki, a przy tym jego pokonywanie wymaga zachowania pełnej koncentracji. Kończąc Pętlę Trojak dojeżdżamy do zjazdowej części Pętli Zdrój, która spokojnie wyprowadza nas do zdrojowej części miasteczka. 

Pod Trojakiem
Pod Trojakiem

Okolice Stronia Śląskiego

Punkt dostępu znajduje się w okolicach zalewu w Starej Morawie. Oprócz parkingu znajduje się tutaj także stacja naprawy rowerów. Spod zalewu jedziemy asfaltową drogę na początek pierwszej trasy- Pętli Rudka. Jej odcinek znakowany na kolor czerwony to prawie 5-kilometrowy podjazd. Jest on dość wymagający kondycyjnie. Zwłaszcza w drugiej jego części znajduje się sporo segmentów z ciasnymi zakrętami, które trawersują szczyt. 

Po dojeździe na górę mamy możliwość zjazdu na Przełęcz Janową i ruszenia w dalszą drogę Pętlą Stronie Śląskie. Naszym zdaniem to jedna z ciekawszych pętli w całym kompleksie Singletrack Glacensis. Trawersuje ona Czarną Górę leżącą w Masywie Śnieżnika. Odcinek ten ma ok. 5 kilometrów długości i prowadzi na Przełęcz Puchaczówka. Zamontowane są tutaj liczne mostki i podesty, a całość urozmaica możliwość podziwiania panoramy na Ziemię Kłodzką. Tutaj częściej podjeżdżamy niż zjeżdżamy, ale trasa ta nie jest zbyt wymagająca. Należy jedynie uważać przy przejeżdżaniu wzdłuż tras enduro wiodącymi z Czarnej Góry.

Pętla Stronie Śl.
Pętla Stronie Śląskie- Singletrack Glacensis

Na Przełęczy Puchaczówka mamy możliwość wjechania na Pętlę Międzygórze lub wybrania znakowanego na niebiesko fragmentu Pętli Stronie Śląskie. Początek tej drugiej trasy to przejazd przez sporej wielkości łąkę, po czym wjeżdżamy na typowo, leśne ścieżki. Dopiero po ponad 2 kilometrach wjeżdżamy na wytyczone ścieżki. Są one dość szybkie, bez większej liczby zakrętów, jednak nie wymagające technicznych umiejętności. 

Po przejechaniu Pętli Stronie Śląski możemy wjechać na zjazdowy fragment Pętli Rudka, który z powrotem zaprowadzi nas do Stronia Śląskiego. To jedna z szybszych tras zjazdowych w całym kompleksie. W dolnej części kilka segmentów technicznych, wymagających większej uwagi, szczególnie na ciasnych zakrętach.

Okolice Międzygórza

W Międzygórzu wycieczkę po Singletrack Glacensis najlepiej jest rozpocząć na tzw. parkingu pod skocznią, który umiejscowiony jest na końcu wsi. Znajduje się tam sporej wielkości parking, a swój początek mają dwie trasy: Pętla Międzygórze oraz Pętla pod Śnieżnikiem. Pętla Międzygórze to najdłuższa pętla w całym kompleksie Singletrack Glacensis. Jej długość to aż 29 kilometrów. 

Pętla Międzygórze na Singletrack Glacensis

W celu przedostania się na fragment Pętli Międzygórze znakowany na kolor niebieski (część podjazdowa) musimy przejechać przez miejscowość, a następnie dostać się na szlak prowadzący na Igliczną. Tam rozpoczyna się właściwy singletrack. Na początek czeka nas trawers Iglicznej, a potem najpiękniejszy odcinek całej trasy. Widokowy fragment pozwalający podziwiać panoramę na Góry Orlickie i Bystryzckie przypomina o tym, że rowerowe trasy to także odrobina hedonistycznych doznań. Docieramy do drogi wojewódzkiej nr 392 i czeka na nas ostatni odcinek pętli, czyli trawers Suchonia. Na koniec mamy do pokonania długi i mozolny podjazd, po czym wyjeżdżamy na łąki z widokiem na Czarną Górę i docieramy na Przełęcz Puchaczówka.

Singletrack Glacensis- największa sieć tras rowerowych w Polsce! (opisy tras)

Na Przełęczy Puchaczówka zaczyna się także część zjazdowa Pętli Międzygórze znakowana na kolor czerwony. Na początku przez ponad 3 kilometry jedziemy po w miarę prostym terenie, nie wznosząc się, ani nie zjeżdżając w dół. Dopiero, gdy dotrzemy bliżej do Międzygórza to rozpoczyna się zjazd. Najpierw o niewielkim nachyleniu, a przed samym Międzygórzem coraz bardziej stromy. Pętlę kończymy przy parkingu pod skocznią narciarską.

Pętla pod Śnieżnikiem
Pętla pod Śnieżnikiem na Singletrack Glacensis

Na parkingu pod skocznią rozpoczyna się także Pętla pod Śnieżnikiem. Łatwa i przyjemna trasa, idealna dla osób początkujących, które nie są jeszcze przekonane do tego, że singletracki są właśnie dla nich. Znajdziemy tutaj mostki, kładki, wyprofilowane podjazdy, kilka krótkich zjazdów, a to wszystko w bardzo przyjemnym, górskim otoczeniu. Pętlę tą warto połączyć z przejechaniem Pętli Ostoja, która się łączy z Pętlą pod Śnieżnikiem. 

Część zjazdowa Pętli pod Śnieżnikiem jest równie przyjemna jak podjazd. Jest to również dość łatwa ścieżka, nadająca się dla osób rozpoczynających swoją przygodę z singletrackami. Na początku czeka nas delikatny zjazd, a potem krótka sekwencja band, które jednak nie są ciasne i idealnie nadają się na naukę jazdy po nich. Ostatni fragment to bardzo szybki zjazd do parkingu w Międzygórzu. Dużo tu ciasnych zakrętów i szybkich fragmentów. Jedna z przyjemniejszych pętli w całej sieci Singletrack Glacensis. 

Okolice Jodłowa

W okolicach Jodłowa, a dokładnie na tzw. Rozdrożu pod Kamieniem swój początek mają dwie trasy: Pętla Ostoja oraz Pętla Jodłów. Na Rozdrożu pod Kamieniem znajduje się punkt dostępu ze sporej wielkości parkingiem. 

Pętla Ostoja na początek wita nas nieznacznym zjazdem w dół, który urozmaicony jest kilkoma dłuższymi prostymi odcinkami. Po nich czeka na nas najtrudniejszy element na tej trasie, czyli zjazd po bandach obłożonych kamieniami (uwaga, niektóre są niestabilne i się ruszają). Kolejno wjeżdżamy w bardzo urozmaicony teren. Kilka podjazdów i zjazdów w pobliżu potoku, który przekraczamy przejeżdżając przez urokliwy mostek. Końcówka trasy to trochę monotonny podjazd, jednak nie jest on zbyt stromy i powinny sobie tutaj również poradzić mniej doświadczone osoby. Po zjeździe możemy połączyć się z Pętlą pod Śnieżnikiem lub udać się na podjazd Pętli Ostoja. 

Pętla Ostoja
Pętla Ostoja na Singletrack Glacensis

Początkowo czeka nas niewielki zjazd, by zaraz podjechać krótką sekwencją zakrętów. Kolejno, na trasie przejedziemy przez kilka mostków i obok malowniczych wodospadów. Mniej więcej po połowie trasy czeka na nas dość stromy podjazd, jednak o niedużym nachyleniu i dobrze wyprofilowany dlatego nie sprawia on jakiś znaczących problemów. Końcówka tej części pętli to bardziej wymagający przejazd po kamienistym podłożu.

Pętla Ostoja
Pętla Ostoja na Singletrack Glacensis

Druga trasa w okolicy Jodłowa to Pętla Jodłów. Ma ona swój początek na Rozdrożu pod Kamieniem, tuż obok Pętli Ostoja. Pętla Jodłów to zdecydowanie, jedna z najciekawszych tras w całym systemie Singletrack Glacensis. Na początek czeka na nas długi zjazd, wymagający trochę technicznych umiejętności. Można się tutaj rozpędzić i mieć sporo funu z tego przejazdu. Kolejno czeka nas krótki podjazd po ciasnych zakrętach, by wyjechać na płaski odcinek, z którego rozpościera się bardzo ładna panorama na Góry Orlickie i Bystrzyckie. Gdy przejedziemy ten odcinek wjedziemy na najtrudniejszą część tego odcinka- mamy do przejechania kilka stromych i ciasnych zakrętów, które są wyłożone kamieniami. Zdecydowanie należy tutaj zachować szczególną ostrożność. Końcówka to ciekawy, bardzo zróżnicowany odcinek, po którym dojedziemy do leśnej drogi.

Pętla Jodłów
Pętla Jodłów na Singletrack Glacensis
Widok na Góry Orlickie i Bystrzyckie z Pętli Jodłów
Widok na Góry Orlickie i Bystrzyckie z Pętli Jodłów

Aby dojechać z powrotem na Rozdroże pod Kamieniem musimy przejechać pośród pastwisk, jednak widoki jakie tutaj się rozpościerają robią ogromne wrażenie. Widać cały Masyw Śnieżnika, Góry Bystrzyckie, Orlickie, a w oddali również Złote, Bardzkie, czy Sowie. Końcówka to stromy podjazd drogą asfaltową pośród zabudowań Jodłowa.

Pętla Jodłów

Okolice Międzylesia

W okolicach Międzylesia znajduje się tylko jedna pętla o nazwie takiej samej jak ta miejscowość. Przygodę z nią warto rozpocząć przy dworcu PKP. Znajduje się tu parking i oczywiście można tutaj także dotrzeć pociągiem. Pętla ma długość nieco ponad 10 kilometrów i nadaje się dla osób, które dopiero co zaczynają swoją przygodę z singletrackami. Podjazd jest świetnie wyprofilowany i nie ma tu żadnych bardziej stromych odcinków. Stopniowo wznosimy się ku górze. Czasami mamy do pokonania krótkie sekwencje ciasnych zakrętów. Wyjeżdżając na górę możemy wybrać dojazd leśnymi i asfaltowymi drogami do Pętli Jagodna lub wybrać odcinek zjazdowy. 

Zjazd na Pętli Międzylesie też jest bardzo przyjemny. Dominują długie odcinki, na których można się nieco rozpędzić. Czekają na nas, jednak także ciasne bandy, na których musimy zachować większą uwagę. 

Okolice Jagodnej

Punkt dostępu dla Pętli Jagodna znajduje się na Przełęczy Spalona. Funkcjonuje tutaj schronisko PTTK, jest duży parking, a także stacja naprawy rowerów. Odcinek wiodący do góry ma prawie 9 kilometrów długości. W pierwszej fazie jest dość szybki i nawet nieznacznie prowadzi w dół. Dopiero ostatni fragment to cięższa wspinaczka pod górę po licznych serpentynach. Wysiłek wynagradzają widoki, jakie rozpościerają się z wieży widokowej znajdującej się na szczycie.

Pętla Międzylesie na Singletrack Glacensis
Pętla Międzylesie na Singletrack Glacensis
Pętla Międzylesie na Singletrack Glacensis
Pętla Międzylesie na Singletrack Glacensis

Odcinek zjazdowy z Jagodnej jest znacznie krótszy od podjazdu, bo ma ok. 5 kilometrów. Początkowo jest on dość trudny, bo konieczne jest przejechanie w dół po sporej wielkości kamieniach. W nagrodę za włożony wysiłek otrzymujemy tutaj jednak piękne widoki na Masyw Śnieżnika. Końcowy odcinek zjazdu na Przełęcz Spaloną to już znacznie łagodniejszy, bardzo przyjemny fragment.

Singletrack Glacensis- największa sieć tras rowerowych w Polsce! (opisy tras)
Widok z wieży widokowej na Jagodnej
Wieża widokowa na Jagodnej
Wieża widokowa na Jagodnej

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!

Może Cię także zainteresuje...

2 komentarze

  1. Piotr says:

    Bardzo fajny opis, choć podjazdową Łaszczową uznałbym za wymagającą kondycyjnie. Kłodzka niebieska ma kilka fajnych miejsc, np. zjazd trawersem do niewielkiego wąwozu z mostkiem i strumieniem.
    Zastanawia mnie tylko dlaczego to właśnie rowery elektryczne są podejrzewane o niszczenie band, zwłaszcza na zjeździe, kiedy to rower elektryczny (tzw. pedelec) niczym nie różni się od „analogowego” ponieważ silnik na zjeździe nie działa (jedyna różnica to ok. 7kg większa masa, ale rozrzut masy riderów jest znacznie większy). Stawiałbym tu raczej na umiejętności ridera lub ew. na motocykle elektryczne (z manetką i mocą silnika powyżej 250W).

    1. Mana says:

      Osobiście widzieliśmy, jak kilkukrotnie osoby na elektrykach wpadały w bandy i one się po prostu rozsypywały. Możliwe, że chodzi o wagę elektryka i w związku z tym inne panowanie nad nim niż nad normalnym rowerem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *