Połonina Wetlińska to jedno z najbardziej znanych, a przez to obleganych przez turystów miejsc w Bieszczadach. Swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim słynnej Chatce Puchatka, która znajduje się na Hasiakowej Skale (1228 m n.p.m.), czyli jednym ze wzniesień połoniny. Połonina rozciąga się na długości kilku kilometrów i jeśli tylko mamy taką możliwość, to warto przejść ją w całości. My, wycieczkę na Połoninę Wetlińską rozpoczęliśmy na Przełęczy Wyżnej, na którą dostaliśmy się busem z Wetliny, w której to następnie zakończyliśmy naszą wędrówkę. 

Połonina Wetlińska. Widok na Osadzki Wierch

Połonina Wetlińska- skąd wyruszyć na szlak?

My na Połoninę Wetlińską ruszyliśmy z Przełęczy Wyżnej. To najkrótsza opcja dostania się na Połoninę Wetlińską, stąd jest to również szlak najbardziej popularny wśród turystów. Inne możliwości dostania się na Połoninę Wetlińską to szlak czerwony z Brzegów Górnych, szlak czarny z Wetliny, szlak żółty na Przełęcz Orłowicza z Wetliny oraz z Zatwarnicy, a także szlak czerwony ze Smereka. 

Na Przełęczy Wyżnej, skąd my zaczynamy wycieczkę oprócz przystanku autobusowego (dojedziemy tu busami z Wetliny oraz z Ustrzyk Górnych) znajduje się także sporej wielkości parking, a także restauracja. 

Przełęcz Wyżna ze sporym parkingiem i przystankiem autobusowym

Połonina Wetlińska z Przełęczy Wyżnej

Przechodzimy na drugą stronę ulicy i wraz z żółtymi szlakowskazami wkraczamy na ścieżkę. Po naszej lewej stronie znajdują się dwa pomniki. Jeden poświęcony jest związanemu z Bieszczadami Jerzemu Harasymowiczowi. Poeta ma tu swój symboliczny grób. Symboliczny, bo jego prochy zostały rozrzucone na połoninach. Drugi pomnik poświęcony jest ratownikom górskim, a także wszystkim ofiarom, którzy życie stracili na szlaku. Po chwili zadumy w tym miejscu ruszamy w dalszą drogę. 

Pomnik upamiętniający Jerzego Harasymowicza
Pomnik ku czci pamięci ratowników

Po kilku minutach docieramy do kas biletowych Bieszczadzkiego Parku Narodowego, w których uiszczamy opłatę za wstęp na jego teren. Tuż obok kas znajduje się toaleta ekologiczna, w której za rozkład nieczystości odpowiadają dżdżownice. Podobna toaleta znajduje się także na Przełęczy Bukowskiej oraz na szlaku z Wetliny na Przełęcz Orłowicza. Maszerujemy za żółtymi szlakowskazami do góry, pięknym buczynowym lasem. Po dotarciu do skrzyżowania ze szlakiem czarnym, pojawia się przed nami informacja o zamknięciu szlaku żółtego i konieczności jego obejścia. W tym celu trawersujemy zbocze przyjemną ścieżką i po chwili docieramy do szlaku czerwonego, który na Połoninę Wetlińską prowadzi z Brzegów Górnych. Teraz wraz z nim zmierzamy ku górze. Tutaj szlak jest dużo bardziej stromy, a przez to dość wymagający. Przez znaczny okres czasu wędrujemy po drewnianych schodach, które z jednej strony ułatwiają nam marsz, a z drugiej zapobiegają przed degradacją środowiska. 

W drodze na Połoninę Wetlińską
Po wyjściu poza granicę lasu otwiera nam się widok na Połoninę Caryńską

>>>PROPOZYCJE WYCIECZEK PO BIESZCZADACH ZNAJDZIESZ KLIKAJĄC TUTAJ<<<

Połonina Wetlińska, czyli kwintesencja Bieszczad na jednym szlaku

Po ok. 45 minutach od Przełęczy Wyżnej wychodzimy na połoniny. Początkowo wędrujemy wzdłuż wychodni skalnych, a przed nami roztacza się widok na Osadzki Wierch. Natomiast, gdy się odwrócimy to przepięknie widać Połoninę Caryńską, a także Małą i Wielką Rawkę. Wędrujemy w stronę Hasiakowej Skały, na której szczycie znajduje się Chatka Puchatka. Niestety, gdy my przemierzamy połoninę, akurat kończy się jej remont, a szlak prowadzący koło niej jest zamknięty. W związku z tym trawersujemy zbocze Hasiakowej Skały i udajemy się w stronę Osadzkiego Wierchu (1253 m n.p.m.), czyli najwyższego wzniesienia znajdującego się na Połoninie Wetlińskiej. Po naszej prawej stronie otwiera się piękny widok na Dwernik Kamień, Otryt i Dolinę Sanu. Po lewej natomiast możemy spoglądać na pasmo graniczne. Wędrując powolnym krokiem przez Połoninę Wetlińską, zachwycamy się pięknem otaczającej przyrody. Spokojna wędrówka kończy się, gdy przed nami wyrastają drewniane schody, a to oznacza podejście, stromym zboczem do góry. Okazało się, że podejście to było bardzo krótkie i już po chwili mogliśmy się cieszyć ze zdobycia Osadzkiego Wierchu. Znajduje się tu wychodnia skalna, z której świetnie widoczna jest, m.in. Hasiakowa Skała z Chatką Puchatka. 

Na Połoninie Wetlińskiej
Na Połoninie Wetlińskiej
Na Połoninie Wetlińskiej
Na Połoninie Wetlińskiej
Na Połoninie Wetlińskiej

Z Osadzkiego Wierchu zboczem Hnatowego Berda schodzimy w dół. Stawiając ostrożnie kroki na wychodniach skalnych, mamy możliwość podziwiania pięknej panoramy ze Smerekiem (1222 m n.p.m.) w roli głównej. Schodzimy na niewielką przełęcz i rozpoczynamy podejście na Szare Berdo (1108 m n.p.m.). Wędrujemy wśród kwitnącej wierzbówki, która wygląda jak puch unoszący się na wietrze. Docieramy na Szare Berdo, które jest bardzo ciekawym szczytem. Znajdują się na nim wychodnie skalne, a także karłowate, poskręcane buki, pomiędzy którymi musimy przejść. Po uporaniu się z tym fragmentem otwiera nam się panorama na Przełęcz Orłowicza (1099 m n.p.m.) oraz górujący przed nami Smerek. To ostatni fragment trasy. Na przełęcz docieramy po ponad 3 godzinach marszu z Brzegów Górnych. Ja z Tosią przysiadam na jednej z ławek, by uzupełnić kalorie, a Natalia postanawia zdobyć jeszcze Smerek, by Połoninę Wetlińską “zaliczyć” w całości. 

Widok z Osadzkiego Wierchu w kierunku Hasiakowej Skały
Wychodnie skalne na zboczach Hnatowego Berda. W tle Smerek
Piękny widok na Szare Berdo i Smerek
Smerek

Z Przełęczy Orłowicza wracamy do Wetliny

Natalia Smerek zdobywa w ekspresowym tempie i już po 20-minutowej przerwie ruszamy w kierunku Wetliny. Przez kilka minut towarzyszy nam jeszcze widok na połoniny, ale szybko musimy o nim zapomnieć, bo wkraczamy na leśną ścieżkę. Przyznamy szczerze, że jest ona dość monotonna, a zejście dłuży nam się niemiłosiernie. Po drodze mijamy wiatę, w której można odpocząć, bądź schronić się w przypadku załamania pogody. Po ok. 40 minutach marszu docieramy do kasy biletowej Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Tuż obok niej znajduje się wyżej wspomniana eko- toaleta. 

Zejście z Przełęczy Orłowicza do Wetliny

Od tego momentu jeszcze przez chwilę wędrujemy przez las, by za moment maszerować wśród łąk wznoszących się nad Wetliną. Przed nami otwiera się widok, m.in. na Jawornik, Fereczatę, czy Jasło. Nasyceni piękną panoramą schodzimy do Wetliny, gdzie swoje kroki kierujemy do Chaty Wędrowca, by posmakować słynnych naleśników z jagodami. 

Wędrując przez łąki nad Wetliną
Słynne naleśniki z jagodami w Chacie Wędrowca

Przejście Połoniny Wetlińskiej to obowiązkowy punkt pobytu w Bieszczadach. Wędrówka szlakiem prowadzącym jej grzbietem to kwintesencja tego pasma. Piękne widoki, opuszczone wsie, kultowe schronisko, no i ta przestrzeń, której nie ma nigdzie indziej. Jedynym minusem jest duża ilość turystów, ale wystarczy wyjść na szlak wczesnym rankiem, by wędrować tutaj zupełnie samemu. 

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!