Opactwo Cystersów w Lubiążu to miejsce wyjątkowe na mapie Dolnego Śląska. Zbudowany w zakolu Odry, na szlaku handlowym klasztor pełnił niezwykle ważne funkcje. Dzięki temu rozwijał się prężnie, a jego znakiem rozpoznawczym stały się wyjątkowe, barokowe zdobienia, które możemy odnaleźć zarówno na fasadzie zewnętrznej, jak i we wnętrzu obiektu. Warto także odnotować potężne rozmiary klasztoru cystersów w Lubiążu. Jego powierzchnia jest większa niż Zamku Królewskiego w Warszawie i Zamku Królewskiego na Wawelu razem wziętych! Dzięki swoim parametrom jest uznawany za drugi co do wielkości obiekt sakralny na świecie. Większy jest jedynie zespół klasztorny Eskurial w Hiszpanii. 

Opactwo Cystersów w Lubiążu- jak do niego dotrzeć? 

Lubiąż to wieś położona ok. 60 kilometrów na zachód od Wrocławia. Leży nad Odrą, a przez miejscowość przebiega droga wojewódzka nr 338. Z Wrocławia najłatwiej jest tutaj dojechać podążając drogą krajową nr 94 przez Środę Śląską i za miejscowością Mazurowice skręcić w prawo we wspomnianą wyżej drogę wojewódzką 338. Od tego momentu do Lubiąża pozostanie nam kilka minut jazdy samochodem. Dawny klasztor Cystersów wyrośnie po naszej lewej stronie. Jadąc kilkaset metrów wzdłuż niego, dotrzemy do sporej wielkości parkingu, gdzie będziemy mogli zostawić swój samochód (parking zaznaczony na poniższej mapce). 

Opactwo Cystersów w Lubiążu- trochę historii

Po wyjściu z samochodu od razu można się zachwycić potężną bryłą opactwa. Z parkingu do głównej bramy wejściowej maszerujemy wzdłuż pięknej, barokowej elewacji, a że mamy do pokonania kilkaset metrów to spacer ten trochę trwa, zwłaszcza gdy na pokładzie jest 2-latka. Warto nadmienić, że fasada opactwa ma aż 223 metry długości, co czyni ją najdłuższą barokową fasadą Starego Kontynentu. Spacer wzdłuż klasztoru dobrze jest wykorzystać na poznanie historii miejsca, które odwiedzamy. My opowiemy Wam tylko pokrótce o najważniejszych wydarzeniach w dziejach klasztoru, bo szczegółowo dowiecie się o nich podczas zwiedzania. 

Długa na 223 metrów fasada opactwa cystersów w Lubiążu

Pierwsi cystersi do Lubiąża zostali sprowadzeni z Turyngii przez Bolesława Wysokiego w 1163 roku. Od tego czasu szybko powiększali oni swój stan posiadania, otwierając nawet swoje filie w Henrykowie, Kamieńcu Ząbkowickim oraz Mogile pod Krakowem. Oprócz powiększania swoich dóbr rozwijali oni także region w kwestiach naukowych. Szczególnie duży wpływ wywierali na literaturę (w Henrykowie zostaje nawet zapisane pierwsze zdanie w języku polskim). Rozwój cystersów zahamowały wojny husyckie, jakie nawiedziły Dolny Śląsk w XV wieku. Opactwo zostało zniszczone, a jego odbudowa rozpoczęła się dopiero w XVII wieku. Wtedy to powstał imponujących rozmiarów gmach, który możemy oglądać po dzień dzisiejszy. Wybudowano skrzydło opactwa zwane Pałacem Opatów, przebudowano gotycką bazylikę Wniebowzięcia NMP, a także wzniesiono budynki gospodarcze, w których mieściła się, m.in. piekarnia, a nawet i browar. 

Rzeźby na terenie opactwa cystersów w Lubiążu

Ten piękny okres cystersów w Lubiążu nie trwał jednak zbyt długo. W 1740 roku Śląsk przejmują Prusy, które odnoszą się nieprzychylnie wobec władzy kościelnej. Ostatecznie w 1810 roku dochodzi do sekularyzacji, co prowadzi w efekcie do wypędzenia zakonników. Budynki opactwa zostają zagospodarowane na szpital psychiatryczny.

Korytarz Opactwa Cystersów w Lubiążu

Jeszcze gorsze chwile, opactwo cystersów w Lubiążu przeżywa w 1945 roku. Po opuszczeniu miejscowości przez Niemców, do dawnych budynków klasztornych mi Rosjanie. Niszczą oni wnętrze opactwa wraz z wyposażeniem. Meble zostały spalone, wszelkie kosztowności rozkradziono, a zwłoki pochowane w klasztornej krypcie zbezczeszczono (prawdopodobnie nawet ukradzione zostały insygnia władzy pochowanych tutaj Piastów). Po opuszczeniu terenu przez Rosjan opactwo jest nadal rozkradane, tym razem przez Polaków. Obrazy z bazyliki zostają przeniesione do warszawskich kościołów. Tragiczna historia tego miejsca kończy się w 1989 roku, gdy budynki przejmuje Fundacja Lubiąż, która najpierw zabezpiecza przed dalszą dewastacją budynki klasztorne, a następnie rozpoczyna ich powolną renowację, która trwa po dzień dzisiejszy… 

Fasada opactwa cystersów w Lubiążu

Opactwo cystersów w Lubiążu- zwiedzanie

Opactwo Cystersów w Lubiążu jest udostępnione do zwiedzania dzięki Fundacji Lubiąż, której przedstawiciele oprowadzają po klasztornych zakamarkach. Zwiedzanie rozpoczyna się o pełnych godzinach i trwa około 60 minut. Po szczegółowe informacje na temat godzin otwarcia, a także ceny biletów wstępu odsyłamy Was na stronę fundacji https://fundacjalubiaz.org.pl/zwiedzanie/

Jadalnia Opata

Zwiedzanie opactwa rozpoczynamy od odwiedzenia pierwszej z odrestaurowanych sal- Jadalni Opata. Piękna, pełna barokowego przepychu sala jest idealnym miejscem, by przewodnik opowiedział nam co nieco na temat historii klasztoru. Słuchając ciekawych opowiadań, porozglądajmy się dookoła. Znajdują się tutaj wybitne malowidła, z których najciekawsze znajdują się nad naszymi głowami. To freski autorstwa Michała Willmanna, który nie bez przyczyny nosił przydomek śląskiego Rembrandta. W Lubiążu spędził on aż 43 lata swojego życia. Tu tworzył i tu pozostawił spory kawałek swojego artystycznego dorobku. 

Wejście do Sali Książęcej

Kolejnym punktem zwiedzania Opactwa Cystersów w Lubiążu jest słynna Sala Książęca. Znajduje się ona na I piętrze Pałacu Opatów, a wejście do niej jest zdobione wyjątkowym portalem. Po wejściu do sali można zaniemówić z wrażenia. Niesamowite bogactwo rzeźb, płaskorzeźb, malowideł, a do tego liczne okna, które rozświetlają tą piękną salę- po prostu barok w najlepszym wydaniu. Ma ona ok. 400 metrów kwadratowych powierzchni, a jej wysokość to prawie 14 metrów! Nic dziwnego, że przez wielu jest uważana za najpiękniejszą salę barokową w naszym kraju. Podobnie jak w Jadalni Opata, tu również warto podnieść głowę do góry. Na suficie znajduje się malowidło, pt. “Zwycięstwo wiary katolickiej nad herezjami i niewiernymi” autorstwa Christiana Bentuma. Arcydzieło to jest wyjątkowych rozmiarów. Ma aż 28 metrów długości i 14 metrów szerokości! 

Sala Książęca
Rzeźby w Sali Książęcej

Po zachwytach nad Salą Książęcą przenieśmy się do wnętrza bazyliki Wniebowzięcia NMP. Po pełnej bogatego wystroju barokowej świątynii nie ma praktycznie żadnego śladu. Bazylika Wniebowstąpienia NMP została ogołocona ze wszelkich rzeźb, zdobień, czy obrazów. Dzisiaj możemy zobaczyć jej w pełni surowy charakter. Już tradycyjnie warto podnieść głowę do góry, gdzie czeka na nas widok na typowo, gotyckie sklepienie. W podziemiach bazyliki natomiast znajduje się krypta, w której jest pochowanych ok. 100 osób. Są to głównie opaci, zasłużeni mnichowie, ale i władcy z rodu Piastów. W krypcie znajduje się także mumia Michała Willmanna, która jako jedyna została w 100% zidentyfikowana. 

Bazylika Wniebowstąpienia NMP
W bazylice Wniebowstąpienia NMP

Teraz czeka nas spacer po klasztornych korytarzach. Niestety ich wygląd nie napawa optymizmem, a znakiem rozpoznawczym jest odpadający tynk. Tylko oczami wyobraźni możemy zobaczyć, jak było tutaj pięknie. Po drodze możemy zerknąć do jednej z mnisich cel, których wielkość przypominała dzisiejsze mieszkania, gdyż wahała się między 25, a 50 metrów kwadratowych. Co ważne, każda z nich, zgodnie z barokowym stylem była bogato zdobiona. 

Dawny Refektarz

Spacerując tak po klasztorze, dochodzimy do przepięknej sali, która dawniej pełniła rolę refektarza. Panuje tu ogromny przepych. Jest mnóstwo pięknych rzeźb i malowideł. Uwagę zwracają XVIII- wieczne malowidła Schefflera. Patrząc na tę lśniącą salę, można sobie tylko wyobrazić, jak kilkaset lat temu mogło wyglądać całe opactwo. Musiało być niesamowicie pięknie. 

Refektarz

Czy warto tu przyjechać? 

Oj zdecydowanie. Mimo że odrestaurowany został bardzo niewielki fragment całego kompleksu to i tak, to co zostało udostępnione do zwiedzania, robi ogromne wrażenie. Dodatkowo możliwość pobytu w jednym z największych obiektów sakralnych na świecie jest ogromnym przeżyciem, które warto poczuć na własnej skórze. Dla osób, które przez dłuższą chwilę chciałby poczuć wyjątkowy klimat Lubiąża, organizowane jest kilka razy w roku zwiedzanie ogromnej ilości pomieszczeń klasztoru, także tych mniej zadbanych. Ponadto odbywają się tu liczne wydarzenia kulturalne, które sprawiają, że klasztor w Lubiążu cały czas żyje. 

Opactwo Cystersów w Lubiążu

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!