Jaworzec to dawna wieś bojkowska, która została wysiedlona w latach 1945-47, a następnie doszczętnie spalona. W ramach akcji Bieszczady Odnalezione jej teren został oznakowany, a wszelkie zabudowania, jakie tutaj pozostały, oczyszczono i udostępniono do zwiedzania. Jaworzec jest jedną z wielu miejscowości, która była przed II wojną światową zamieszkana przez kilkaset mieszkańców. Oprócz domostw była tutaj cerkiew, a także cmentarz. W ramach walki z oddziałami UPA, mieszkańcy tych miejscowości zostali wysiedleni, a ich domostwa spalone, tak aby nie mieli, jak do nich wrócić.

Wchodzisz do Wsi Jaworzec

Jaworzec- jak dojechać?

Jaworzec leży w niedalekiej odległości od wsi Kalnica znajdującej się pomiędzy Smerekiem a Dołżycą. Jadąc Dużą Pętlą Bieszczadzką, musimy skręcić w kierunku zabudowań Kalnicy i drogą asfaltową wzdłuż rzeki Wetlina dojechać do parkingu zlokalizowanego przed zakazem wjazdu (zaznaczony na poniższej mapie).

Bacówka PTTK Jaworzec

Jaworzec- co zobaczymy?

Już po opuszczeniu samochodu i przejściu na drugi brzeg rzeki Wetliny czeka na nas informacja o tym, że znajdujemy się na terenie dawnej wsi Jaworzec. Wędrujemy szeroką ścieżką, a po naszej prawej stronie, znajdują się retorty, czyli piece przeznaczone do wypalania węgla drzewnego. Docieramy do czarnego szlaku, który wyprowadza nas pod Bacówkę PTTK Jaworzec. Została ona w tym miejscu wzniesiona w 1976 roku i od tego czasu cały czas służy turystom. Spod bacówki można się wybrać czarnym szlakiem na Przełęcz Orłowicza, skąd już rzut beretem jest na Smerek (więcej o tym szlaku przeczytasz TUTAJ).

Dawna chata bojkowska w Jaworcu

My tym razem nie decydujemy się na wycieczkę górską, a naszym celem staje się poznanie dawnej wsi Jaworzec. Spod bacówki za szlakowskazami schodzimy w dół. Już po kilku minutach po naszej prawej stronie z zarośli wyłania się dawny bojkowski cmentarz. Dojrzymy tu kilka nagrobków, jednak kiedyś było ich tutaj znacznie więcej.

Dawny cmentarz w Jaworcu
Dawny cmentarz w Jaworcu

>>>PROPOZYCJE WYCIECZEK PO BIESZCZADACH ZNAJDZIESZ KLIKAJĄC TUTAJ<<<

Bojkowskie wsie

Po opuszczeniu cmentarza wędrujemy dalej w dół i po przekroczeniu rzeki skręcamy w prawo. W ten sposób docieramy do jednej z bojkowskich piwnic, które zostały oczyszczone i udostępnione do zwiedzania. Warto mieć latarkę, aby wejść do środka i zobaczyć, jak taka piwnica wyglądała. Była ona wykorzystywana przede wszystkim jako spiżarka do przechowywania owoców i warzyw. Na tablicy informacyjnej zlokalizowanej przy tej piwnicy możemy także przeczytać o tym, że w jej wnętrzu odkryto kryjówkę z kosztownościami, które zostały ukryte przez Bojków tuż przed ich wysiedleniem.

Dawna piwnica bojkowska

Dalej przechodzimy przez rozległą łąkę, na której dostrzegamy krzyż pańszczyźniany. Został on wzniesiony ok. 1848 roku na pamiątkę zniesienia pańszczyzny w Galicji. Pod nim według podań zostały zakopane księgi, w których zapisywano, który z chłopów uiścił daninę.

Przemierzając Jaworzec, po prawej stronie Krzyż Pańszczyzniany

Kolejno, po naszej lewej stronie znajduje się kolejna udostępniona do zwiedzania piwnica, a po prawej zrekonstruowane ściany chaty z końca XIX wieku. Trudno uwierzyć, że właśnie znajdujemy się w centrum wsi, którą jeszcze w latach 40. XX wieku zamieszkiwało ok. 500 osób. Przy chacie znajduje się tablica z informacją o rodzinie, która mieszkała w tym domu. Aktualnie mieszkają oni w północnej Polsce.

W Jaworcu nadal można zebrać owoce z drzew zasadzonych przez mieszkańców tej wsi

Cerkwisko

Spod zrekonstruowanej chaty podążamy ku cerkwisku. W miejscu, gdzie aktualnie znajduje się tylko i jedynie podmurówka, w 1846 roku wzniesiono cerkiew pw. św. Wielkiego Męczennika Dymitra, która służyła mieszkańcom wsi będącym wyznania greckokatolickiego. Kościół doszczętnie zniszczono w 1947 roku. W miejscu, gdzie było prezbiterium, symbolicznie ustawiono ikonę, a przy wejściu stare drzwi.

Cerkwisko
Cerkwisko

Tylko tyle pozostało z dawnej wsi Jaworzec. Aż trudno uwierzyć, że gdyby nie akcja Wisła to moglibyśmy wędrować wśród drewnianych chat, podążając dalej w kierunku rezerwatu Sine Wiry, utworzonego na malowniczej rzece Wetlinie. Historia chciała jednak, by stało się zupełnie inaczej.

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!