Jaskinie Szkocjańskie to jedna z największych atrakcji Słowenii i miejsce, które zdecydowanie warto zobaczyć podczas podróży po tym kraju. Ogromne podziemne przestrzenie, rzeka Reka płynąca przez skalny kanion, most zawieszony kilkadziesiąt metrów nad jej korytem i trasa prowadząca przez wnętrze jaskini robią naprawdę ogromne wrażenie. Do tego można wybrać jedną z trzech tras po wyjściu z głównej części jaskini, dzięki czemu sama wizyta nie kończy się w momencie wyjścia spod ziemi.

Jaskinie Szkocjańskie – nasze wrażenia ze zwiedzania
Do Jaskiń Szkocjańskich trafiliśmy kilka dni po wizycie w Jaskini Postojnej. Mieliśmy więc już świeżo w pamięci jedną z najbardziej znanych słoweńskich jaskiń i byliśmy ciekawi, czym zaskoczą nas Szkocjańskie.
Szybko okazało się, że tutaj największe wrażenie robi coś zupełnie innego niż w Postojnej. Początek trasy prowadzi przez Cichą Jaskinię, gdzie można zobaczyć mnóstwo form naciekowych, ale prawdziwe „wow” pojawia się dopiero później. Kiedy docieramy do podziemnego kanionu rzeki Reka, nagle wszystko nabiera zupełnie innej skali. Ogromna przestrzeń, rzeka płynąca głęboko pod ziemią i przejście przez Cerkvenik Bridge wysoko nad jej korytem sprawiają, że trudno przejść dalej bez zatrzymania się na chwilę.
Sama główna część Jaskiń Szkocjańskich zajęła nam dokładnie godzinę. Na całą wizytę trzeba oczywiście zarezerwować więcej czasu, szczególnie jeśli tak jak my, zdecydujecie się później na najdłuższą, trzecią trasę wyjściową. Co ciekawe, właśnie ten dodatkowy spacer okazał się największym zaskoczeniem podczas odwiedzin Jaskiń Szkocjańskich



Jaskinie Szkocjańskie – bilety trzeba kupić wcześniej
Z biletami mieliśmy trochę zabawy, bo w sezonie naprawdę trzeba o nich pomyśleć wcześniej. Oficjalna strona również zaleca zakup online z wyprzedzeniem, ponieważ poszczególne wejścia potrafią się wyprzedać. Na miejscu nie ma co liczyć na spontaniczne wejście. W szczycie sezonu może się nawet zdarzyć, że na zakup biletu trzeba czekać kilka, a nawet kilkanaście dni.
Oficjalna sprzedaż biletów do Jaskiń Szkocjańskich
Przed wejściem do Jaskiń Szkocjańskich trzeba pojawić się odpowiednio wcześniej. Oficjalne informacje mówią o minimum 30 minutach przed rozpoczęciem zwiedzania i rzeczywiście lepiej tego nie zostawiać na ostatnią chwilę. Na miejscu jest bezpłatny parking, więc z zaparkowaniem samochodu nie mieliśmy żadnego problemu.


Jak wygląda zwiedzanie Jaskiń Szkocjańskich?
Zwiedzanie zaczyna się przy centrum dla odwiedzających, a następnie razem z przewodnikiem rusza się w kierunku jaskini. Całość zwiedzania odbywa się w grupie. Tutaj nie chodzimy sobie zupełnie własnym tempem. W samej jaskini nie można robić zdjęć. Na początku trochę szkoda, bo widoki są naprawdę niesamowite, ale po chwili człowiek przestaje o tym myśleć i po prostu patrzy dookoła.
Samo przejście głównej część jaskini zajęło nam dokładnie godzinę. Trzeba pamiętać, że do tego dochodzi dojście do wejścia, zebranie grupy, rozmowy z przewodnikiem i cała organizacja zwiedzania, więc od rozpoczęcia wizyty do zakończenia głównej części spokojnie trzeba liczyć około 90 minut.
Temperatura wewnątrz przez cały rok wynosi około 12°C, dlatego nawet latem przydadzą się długie spodnie i coś cieplejszego. Do tego koniecznie wygodne buty z dobrą podeszwą – schodów i chodzenia jest tu sporo.



Cicha Jaskinia i podziemny kanion rzeki Reka
Pierwsza część trasy prowadzi przez tak zwaną Cichą Jaskinię. Tutaj można już zobaczyć mnóstwo form naciekowych – stalaktytów, stalagmitów i innych tworów, które przez tysiące lat powstawały we wnętrzu jaskini. Jest naprawdę ciekawie, choć akurat pod względem samych nacieków większe wrażenie zrobiła na nas Jaskinia Postojna. W Szkocjańskich szybko okazało się, że największą atrakcją jest coś zupełnie innego. Po przejściu przez pierwszą część jaskini docieramy bowiem do podziemnego kanionu Reki.
Tutaj zaczyna się coś zupełnie nierealnego. Trudno opisać słowami przestrzeń, która nagle otwiera się przed nami. Rzeka Reka płynie głęboko pod ziemią, a nad nią rozciąga się ogromny podziemny kanion. Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów jest Cerkvenik Bridge, zawieszony około 45 metrów nad rzeką. Patrząc z góry na Reke płynącą przez tę ogromną przestrzeń, naprawdę trudno uwierzyć, że znajdujemy się kilkadziesiąt metrów pod ziemią.
Na ścianach jaskini zauważyliśmy też zabezpieczone przejścia prowadzące w bardziej niedostępne fragmenty jaskini. Oczywiście od razu zaczęliśmy dopytywać przewodnika, czy można tam wejść. Okazuje się, że organizowane są specjalne przejścia Hanke Channel. To już zupełnie inna forma zwiedzania. Trasa jest znacznie bardziej wymagająca, prowadzi wąskimi skalnymi przejściami wysoko nad Reką i wymaga specjalnego wyposażenia. Organizowane jest tylko kilka takich przejść w miesiącu, w niewielkich grupach, a zainteresowanie jest bardzo duże.


Trasy wyjściowe 1, 2 i 3 – którą wybrać?
Po zakończeniu głównej części zwiedzania nie trzeba od razu wracać do punkty wyjścia. Z jaskini prowadzą trzy oznaczone trasy wyjściowe i tutaj można już zdecydować, ile jeszcze chcecie pochodzić.
Trasa 1 jest najkrótszą opcją i pozwala stosunkowo szybko zakończyć spacer. Trasa 2 jest trochę dłuższa i daje więcej czasu na zobaczenie okolicy. My oczywiście wybraliśmy trasę numer 3, czyli najdłuższą. Z perspektywy czasu zdecydowanie możemy powiedzieć, że była to dobra decyzja.
Na początku trasa prowadzi przez ogromną Veliką Dolinę. Po tym, co chwilę wcześniej zobaczyliśmy pod ziemią, wydawałoby się, że niewiele może nas już zaskoczyć, a jednak co chwilę mamy czym się zachwycać. Dalej dochodzimy do wodospadu, a później trasa prowadzi w stronę Malej Doliny. Wszystkie te miejsca są związane z działalnością rzeki Reka i procesami krasowymi, które przez tysiące lat kształtowały ten teren.



Po drodze pojawiają się też kolejne jaskinie, między innymi Tominčeva jama oraz fragmenty systemu jaskiniowego, które z zewnątrz wyglądają naprawdę niesamowicie. Na trasie jest sporo schodów i trochę trzeba się nachodzić, szczególnie że mamy już za sobą godzinę przejścia przez główną część jaskini. Nie jest to więc szybki spacer po wyjściu spod ziemi. Ale kolejne widoki, kaniony, wodospad i jaskinie wynagradzają ten wysiłek. Bajka to mało powiedziane.
Trasa prowadzi nas ostatecznie z powrotem do punktu wyjścia. Co ważne, tu już nam nie towarzyszy przewodnik i możemy iść swoim tempem. Jeżeli macie czas i siłę, zdecydowanie polecamy wybrać właśnie trasę numer 3. Po takiej głównej części zwiedzania szkoda byłoby od razu kończyć wycieczkę. Tym bardziej że to, co zobaczymy po wyjściu z jaskini, jest kolejnym bardzo mocnym argumentem za tym, by odwiedzić Jaskinie Szkocjańskie.


Jaskinie Szkocjańskie z dziećmi
Zastanawiacie się, czy Jaskinie Szkocjańskie nadają się na wycieczkę z dziećmi? Naszym zdaniem zdecydowanie tak, choć trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim jest sporo chodzenia i schodów. Cała trasa wymaga dobrej kondycji, szczególnie jeśli zdecydujecie się na najdłuższy wariant wyjścia. Oficjalna informacja mówi o około 1000 stopniach na pełnej trasie.
Temperatura w środku to około 12°C, więc dzieci również powinny mieć coś cieplejszego. No i dobre buty – to nie jest spacer po równym chodniku. Nasza 6-latka poradziła sobie bez większych problemów. Największym wyzwaniem nie były nawet same schody, ale długość całej wycieczki. Jeżeli wybieracie się z młodszym dzieckiem, które jeszcze nie chodzi, zdecydowanie trzeba wziąć pod uwagę nosidło, najlepiej ergonomiczne.
W samej jaskini obowiązuje też zakaz robienia zdjęć, a zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem. Grupa porusza się razem i nie ma możliwości zatrzymywania się na dłużej w dowolnym miejscu.



Jaskinie Szkocjańskie czy Jaskinia Postojna?
To pytanie pojawia się bardzo często i wcale się temu nie dziwimy. Obie jaskinie są w Słowenii, obie są ogromnymi atrakcjami i obie można spokojnie odwiedzić podczas jednej podróży. Tyle że oferują trochę inne doświadczenia. W Postojnej największe wrażenie zrobiły na nas bogactwo form naciekowych, kolejne komory i sam przejazd podziemną kolejką. Tam praktycznie cały czas coś się zmienia i za każdym zakrętem pojawia się kolejny fragment jaskini.
W Szkocjańskich najważniejsza jest rzeka Reka i ogromny podziemny kanion. Tutaj największe „wow” przychodzi wtedy, kiedy nagle znajdujemy się nad rzeką, kilkadziesiąt metrów nad jej korytem, a dookoła mamy ogromną podziemną przestrzeń. Dlatego nie potrafimy powiedzieć, która jaskinia jest lepsza. Są po prostu inne. Jeżeli macie możliwość, najlepiej zobaczyć obie i samemu zdecydować, która zrobiła na Was większe wrażenie.

Czy warto odwiedzić Jaskinie Szkocjańskie?
Nam Jaskinie Szkocjańskie bardzo się podobały i zdecydowanie cieszymy się, że znalazły się na naszej trasie po Słowenii. Największe wrażenie zrobił oczywiście podziemny kanion Reki. Cicha Jaskinia i formy naciekowe są ciekawe, ale dopiero ogromna przestrzeń, rzeka płynąca głęboko pod ziemią i przejście przez Cerkvenik Bridge pokazują skalę tego miejsca. Do tego dochodzi możliwość wybrania jednej z tras po wyjściu z głównej części jaskini. My poszliśmy najdłuższą, numer 3, i zdecydowanie polecamy przeznaczyć na nią czas.
Jeżeli planujecie wizytę w sezonie, bilety kupcie wcześniej. To chyba najważniejsza praktyczna rada, jaką możemy dać. Nie zakładajcie, że po prostu przyjedziecie rano i coś się znajdzie – wejścia potrafią być wyprzedane z dużym wyprzedzeniem.
Na miejscu zostawicie samochód na bezpłatnym parkingu, a przed wejściem trzeba być około 30 minut wcześniej. W środku jest 12°C, więc bluza lub lekka kurtka i wygodne buty zdecydowanie się przydadzą.
A jeżeli będziecie wybierać między krótszą a dłuższą trasą wyjściową, my bez zastanowienia wybralibyśmy ponownie trasę numer 3. Po tym, co zobaczyliśmy pod ziemią, chcieliśmy jeszcze trochę pochodzić i zobaczyć, co kryje się dalej. Właśnie ten dodatkowy spacer okazał się świetnym dopełnieniem całej wycieczki.

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!
