Smrek (1124 i 1123 m n.p.m.) to dwuwierzchołkowy, drugi co do wysokości szczyt Gór Izerskich i jednocześnie najwyższy szczyt czeskiej części tego pasma. Na jego wyższym wierzchołku stoi 20-metrowa wieża widokowa, z której rozpościera się panorama obejmująca swym zasięgiem Góry i Pogórze Izerskie, Karkonosze, Góry Łużyckie, a także Góry Kaczawskie. My na Smrek wyruszyliśmy ze Świeradowa-Zdroju. Po drodze zdobyliśmy Czerniawską Kopę, na której również znajduje się wieża widokowa, a w drodze powrotnej zawitaliśmy do schroniska na Stogu Izerskim. 

Tosia spogląda na kolejkę wywożącą turystów na Stóg Izerski

Skąd rozpocząć wycieczkę na Smrek? 

My wycieczkę na Smrek rozpoczęliśmy przy ulicy Strażackiej w Świeradowie-Zdroju. Znajduje się tutaj sporej wielkości parking, z którego oprócz górskich piechurów korzystają fani rowerów, biegacze, czy kuracjusze udający się na krótkie spacery po okolicy. Mimo jego duże popularności, miejsca jest tutaj sporo, więc raczej nie powinniście mieć problemów, by zostawić tu swój samochód (parking zaznaczyliśmy na poniższej mapie). 

Kierunek? Czerniawska Kopa

Z parkingu przy ulicy Strażackiej ruszamy w stronę Czerniawy- Zdrój. W tym celu musimy wędrować wzdłuż głównej drogi w kierunku przeciwnym niż do centrum Świeradowa. Po prawej stronie widoczna jest wieża widokowa na Młynicy, o której więcej przeczytasz TUTAJ. My podążamy nadal na wprost. Docieramy do miejsca zwanego Punktem Antygrawitacyjnym. Co to oznacza? Wydaje nam się, że idziemy pod górę, a jednak maszerujemy w dół… Ot, taka anomalia. Po naszej lewej stronie mijamy pole namiotowe, za którym skręcamy w chodnik, którym dotrzemy do zielonego szlaku. Kilka minut z tym kolorem i meldujemy się w Czerniawie-Zdrój, jednej z dzielnic Świeradowa-Zdrój. Z parkingu, gdzie zostawiliśmy samochód, docieramy tu w niecałe 30 minut. 

Widok na Czerniawę-Zdrój zielonego szlaku

Czerniawa-Zdrój to niewielkie uzdrowisko powstałe na początku XIX wieku. Znajduje się tutaj dom zdrojowy, sanatoria, a także pijalnia wody mineralnej. Jedno ze źródeł z uzdrowiskową wodą znajduje się przy szlaku, którym wędruje. To źródło Jan, a woda wypływająca z niego jest naprawdę bardzo dobra. Po odpowiednim nawodnieniu się ruszamy w dalszą drogę. Przed parkiem zdrojowym pozostawiamy szlak zielony i wraz z czarnymi szlakowskazami ruszamy ku Czerniawskiej Kopie. 

Czerniawa-Zdrój, źródło Jan
W parku zdrojowym w Czerniawie-Zdrój

Początkowo przemierzamy alejki parku zdrojowego, w którym czekają na nas drewniane rzeźby zwierząt. Jest tutaj orzeł, wydra, czy niedźwiedź. Po łagodnym podejściu do góry wkraczamy na leśny dukt. Początkowe trawersuje on zbocze, ale po chwili ścieżka robi się coraz bardziej stroma. Takie nachylenie utrzymuje aż do Rozdroża pod Czerniawską Kopą. Wędrując tym odcinkiem szlaku, koniecznie zwróćcie uwagę na przecinające go ścieżki rowerowe, którymi z dużą prędkością mogą poruszać się cykliści. Po dotarciu na rozdroże dołącza do nas szlak o kolorze zielonym, z którym skręcamy w prawo i po 600 metrach meldujemy się na Czerniawskiej Kopie. 

Czarny szlak na Czerniawską Kopę
Wieża widokowa na Czerniawskiej Kopie

Czerniawska Kopa- wieża i piękne widoki się z niej rozpościerające

Na Czerniawskiej Kopie stoi drewniana wieża widokowa. Pod nią znajduje się spora liczba ławeczek i stolików, więc śmiało można się tutaj rozgościć na dłużej. My, nie czekamy zbyt długo i ruszamy na taras widokowy zlokalizowany na wieży. Tosia maszeruje o własnych siłach (tak w ogóle to wdrapała się tam aż 3 razy… mała miłośniczka wież widokowych;)). Z wieży możemy dojrzeć szczyty Gór Izerskich ze Smrekiem, Stogiem Izerskim, czy Sępią Górą w roli głównej. Dalej widoczne są Góry Kaczawskie, Ostrzyca Proboszczowicka, a na zachodzie Góry Łużyckie, które nadal pozostają dla nas nieodkrytą zagadką. Moglibyśmy tak stać na wieży długie minuty, jednak nad nami zaczynają się zbierać chmury, z których zaczyna kropić. Schodzimy na dół, jemy szybko drugie śniadanie i ruszamy w dalszą drogę, w kierunku Smreka. 

Z Czerniawskiej Kopy na Smrek 

Z Czerniawskiej Kopy wracamy początkowo po własnych śladach. Na Rozdrożu pod Kopą nie skręcamy jednak wraz z czarnymi szlakowskazami w lewo, tylko podążamy na wprost z zielonym szlakiem. Teraz czeka nas mozolne i dość strome podejście. Do pokonania mamy 350 metrów przewyższenia na odcinku 2 kilometrów. Idziemy wąską i kamienistą ścieżką. Tosia jak zwykle w takich sytuacjach oddaje się w objęcia Morfeusza. Ta to ma dobrze. Z drugiej strony my też, bo na podejściach się nie rusza i możemy spokojnym tempem stawiać kolejne kroki. Gdy przekraczamy wysokość 1000 m n.p.m., warto obejrzeć się do tyłu, gdzie maluje nam się panorama Pogórza Izerskiego. Po godzinnej wędrówce od Czerniawskiej Kopy stajemy na drewnianym mostku ulokowanym na granicy polsko- czeskiej. Stąd pozostało nam już tylko kilkaset metrów do wieży widokowej na Smreku. 

W drodze z Czerniawskiej Kopy na Smreka
Mostek na polsko-czeskiej granicy

Smrek- wieża widokowa

Podążając w stronę wieży warto na chwilę przystanąć przy pomniku Theodora Körnera, niemieckiego poety, który Smrek zdobył w 1809 roku. Wróćmy jednak do wieży. To stalowa konstrukcja o wysokości ok. 20 metrów wzniesiona na początku XXI wieku. Ma dwa tarasy widokowe, a u swojego podnóża funkcjonuje niewielki schron turystyczny oraz bufet (podobno jest otwarty jedynie w weekendy). My czym prędzej podążamy na najwyższy taras widokowy. Na górze wieje niemiłosiernie. Temperatura oscyluje w okolicach kilku stopni powyżej zera, a my czujemy się, jakby był listopad, a nie środek lipca. Nie przeszkadza nam to jednak w podziwianiu przepięknej panoramy. Oprócz szeregu szczytów Gór Izerskich możemy stąd dojrzeć także Karkonosze, Grzbiet Jesztedzki z Jesztedem, czy Góry Łużyckie. Oczywiście pięknie prezentuje się także całe Pogórze Izerskie. Na wieży nie zabawiamy zbyt długo. Schodzimy z niej i kierujemy się w stronę Stogu Izerskiego. 

Wieża widokowa na Stogu Izerskim
Widoki z wieży widokowej na Smreku
Widoki z wieży widokowej na Smreku
Widoki z wieży widokowej na Smreku

Na Stóg Izerski

Z wieży widokowej na Smreku kierujemy się z powrotem na polsko- czeską granicę. Z niej wraz z zielonymi szlakowskazami schodzimy nieznacznie w dół na Łącznik (1069 m n.p.m.) W jego okolicach znajduje się rozejście szlaków: w prawo odchodzi szlak żółty prowadzący przez Dolinę Izery do Chatki Górzystów, a kawałek dalej szlak czerwony prowadzący na Polanę Izerską. My trzymamy się ścieżki prowadzącej na wprost. Zaczyna coraz bardziej padać. Do schroniska mamy jeszcze kawałek, więc zakładamy kurtki i pokrowce przeciwdeszczowe. Teraz czeka nas podejście na Stóg Izerski, z którego ze względu na zacinający w oczy deszcz niewiele pamiętamy. Poza tym, że po prostu było… Przez szczyt przemykamy bardzo szybko. Dojrzeliśmy tylko na nim pozostałości po wieży widokowej, a także maszt telekomunikacyjny wraz z budynkiem. Szybko schodzimy do Schroniska na Stogu Izerskim, w którym chcemy wyschnąć i się ogrzać. 

Na Stóg Izerski w deszczu

Stóg Izerski- schronisko PTTK

Schronisko PTTK na Stogu Izerskim znajduje się ok. 50 metrów poniżej szczytu. Wybudowane w 1924 roku stanowi częsty cel wycieczek kuracjuszy i turystów ruszających w góry ze Świeradowa-Zdroju. W jego wnętrzu znajduje się duża jadalnia, a także weranda, skąd rozpościera się piękna panorama na Pogórze Izerskie. My, w schronisku spędzamy dłuższą chwilę, bo chcemy się ogrzać i przeczekać deszcz. Opady ustępują po prawie godzinie i w związku z tym postanawiamy zbierać się do wyjścia. 

Schronisko PTTK na Stogu Izerskim
Panorama rozpościerająca się sprzed schroniska PTTK na Stogu Izerskim

Kolej gondolowa na Stóg Izerski

Po wyjściu ze schroniska zachwycamy się widokami, jakie się rozpościerają sprzed jego drzwi. Oprócz wspomnianego Pogórza Izerskiego świetnie widoczna jest, chociażby Sępia Góra, na którą prowadzi krótki szlak ze Świeradowa-Zdroju (więcej o nim przeczytasz TUTAJ). Tosię natomiast zainteresowały wagoniki kolejki gondolowej, które z miasta wywożą turystów prawie pod sam szczyt Stogu Izerskiego. Pozostaliśmy przy nich dłuższą chwilę, aż tu nagle z zachodu nadciągnęła kolejna deszczowa chmura. Ciekawość Tosi uratowała nas przed kolejnym zmoknięciem. Tym razem ukryliśmy się w budynku górnej stacji kolejki gondolowej, w której spędziliśmy kilkadziesiąt minut. Po tym czasie nad okolicą wyszło Słońce, które nie odpuściło aż do wieczora. 

Kolej gondolowa na Stóg Izerski

Zielonym szlakiem wracamy do Świeradowa-Zdroju

Ze Stogu Izerskiego do Świeradowa-Zdroju wracamy zielonym szlakiem. W głównej mierze prowadzi on po asfaltowej drodze. Przez to idzie się bardzo równo i żwawo, lecz tego typu nawierzchnia to nie jest to, co lubimy najbardziej. Uroku wędrówce tym odcinkiem dodają, co chwilę odsłaniające się widoki w kierunku północnym. Docieramy do rozwidlenia szlaków. Nasz zielony skręca w lewo do Czerniawy-Zdrój, a my wraz z czarnymi szlakowskazami kierujemy się w stronę parkingu przy ulicy Strażackiej w Świeradowie-Zdroju. Całkowita długość tej wycieczki to niewiele ponad 15 kilometrów. 

 
Zielony szlak ze Stogu Izerskiego w kierunku Czerniawy-Zdrój
Panorama na Czerniawską Kopę ze szlaku zielonego na Stóg Izerski

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!