Beskid Niski, Beskidy, Korona Gór Polski, W góry z dzieckiem

Beskid Niski: Lackowa- najkrótsza trasa z Izb (opis szlaku, mapa, zdjęcia, Korona Gór Polski) [W góry z dzieckiem]

Lackowa widziana z drogi dojazdowej do Izb
Lackowa widziana z drogi dojazdowej do Izb

Lackowa (997 m n.p.m.) to najwyższy po polskiej stronie szczyt Beskidu Niskiego. Wyższy od niej, o 5 metrów jest słowacki Busov (1002 m n.p.m.). Góra ta znana jest ze stromych zboczy. Jednym z nich (zachodnim) poprowadzony jest czerwony szlak, a odcinek ten jest uznawany za jedno z najbardziej stromych podejść w polskich górach (nie licząc Tatr). Czy rzeczywiście tak jest postanowiliśmy sprawdzić “na własnej skórze”. 

Zaczynamy w Izbach- kierunek Lackowa

Wycieczkę na Lackową postanawiamy rozpocząć w Izbach- niewielkiej wsi położonej w Beskidzie Niskim. Jadąc do niej mogliśmy poczuć wyjątkowy klimat tego rejonu Polski. Ciszę, wąskie i nie zawsze dobrej jakości drogi, a także ogromny spokój i poczucie powolnego trybu życia. Samochód parkujemy przed Leśniczówką znajdującą się prawie na końcu wsi. Zmieścić się tutaj może przynajmniej 10 samochodów. Jest 6 rano, wieś jeszcze śpi, a my ruszamy do góry.

Miejsce postojowe w Izbach
Miejsce postojowe w Izbach

Przez Przełęcz Beskid na Lackowa

Początkowo wędrujemy nieoznakowaną szeroką ścieżką, która zaprowadzi nas do granicy polsko- słowackiej. Najpierw maszerujemy wśród łąk i pastwisk, a naszym oczom ukazuje się piękna panorama pofałdowanego Beskidu Niskiego. Następnie wkraczamy na leśny dukt, którym docieramy na Przełęcz Beskid (644 m n.p.m.). Teraz wraz z czerwonymi szlakowskazmi podążymy na szczyt Lackowej

Już od początku wycieczki towarzyszą nam malownicze krajobrazy
Już od początku wycieczki towarzyszą nam malownicze krajobrazy
Malowniczych krajobrazów ciąg dalszy
Malowniczych krajobrazów ciąg dalszy
Na Przełęczy Beskid dołączają do nas czerwone szlakowskazy
Na Przełęczy Beskid dołączają do nas czerwone szlakowskazy

Początkowo szlak nieznacznie wznosi się do góry, nie sprawiając większych trudności. Wędrujemy w totalnej ciszy, jedynie tylko słychać “głosy lasu”. To sarenka gdzieś przebiegnie, albo myszka wejdzie do swojej norki. Po ok. 30 minutach od przełęczy rozpoczyna się to na co czekaliśmy najbardziej- strome podejście zachodnim zboczem Lackowej. Tosia akurat zasnęła, jakby przewidywała, co będzie się działo. A tak naprawdę nie było źle. 20 minut wędrówki i zameldowaliśmy się 200 metrów wyżej- na grzbiecie najwyższej po polskiej stronie góry Beskidu Niskiego. Podejście, rzeczywiście jest bardzo strome, ale spokojnie w Górach Wałbrzyskich, Suchych, czy Beskidzie Wyspowym można znaleźć szlaki o podobnym nachyleniu.

Początek stromego podejścia na Lackową
Początek stromego podejścia na Lackową
Później jest trochę bardziej stromo...
Później jest trochę bardziej stromo…
...by na końcu powoli zaczęło się wypłaszczać
…by na końcu powoli zaczęło się wypłaszczać

Teraz czeka nas ostatnie 10 minut wędrówki prawie “po płaskim” i osiągniemy nasz cel. Po drodze naszą uwagę przykuwa niewielki prześwit pomiędzy drzewami, który daje nam szansę ujrzenia tatrzańskich szczytów (jakby ktoś przegapił to miejsce to przypomni Wam o tym stosowny napis na jednym z drzew). W końcu, po prawie 2 godzinach wędrówki meldujemy się na szczycie Lackowej, zdobywając tym samym kolejny szczyt do Korony Gór Polski.

Widok na Tatry za drzewami
Widok na Tatry za drzewami
Lackowa zdobyta!
Lackowa zdobyta!
Śniadanko na Lackowej
Śniadanko na Lackowej

Przez Przełęcz Pułaskiego schodzimy do Izb

Na szczycie przesiadujemy prawie godzinę delektując się każdą chwilą spędzoną w Beskidzie Niskim. Jednak, w końcu musimy się zebrać i ruszyć do dalszej drogi. Postanawiamy pójść w przeciwnym kierunku do tego, z którego przyszliśmy i ruszyć na Przełęcz Pułaskiego (743 m n.p.m.). Trasa, którą wędrujemy teraz nie jest może tak stroma jak ta, którą wchodziliśmy, ale do najłagodniejszych nie należy. Tuż przed Przełęczą Pułaskiego spotykamy pierwszego dzisiaj turystę (i jedynego!). To Pan, który przemierza szlaki Beskidu Niskiego z… koniem oraz psem.

Zejście w kierunku Przełęczy Pułaskiego
Zejście w kierunku Przełęczy Pułaskiego
Z koniem i psem po szlakach Beskidu Niskiego
Z koniem i psem po szlakach Beskidu Niskiego

Po zejściu na przełęcz, opuszczamy czerwony szlak i skręcamy w lewo w nieoznakowaną ścieżkę, która powinna zaprowadzić nas najpierw do Bielicznej, a potem do Izb. Wędrujemy przez las, w którym na każdym kroku czuć zwierzynę. Dopiero po 15 minutach wychodzimy na rozległą polanę, z której możemy podziwiać widoki na dopiero co zdobytą Lackową, Jaworzynę Krynicką (opis szlaku na nią znajdziecie TUTAJ), a nawet na Tatry. 

Widok na Jaworzynę Krynicką
Widok w kierunku Beskidu Sądeckiego
I na chowające się zza nią Tatry
I na chowające się za innymi górami Tatry

Dochodzimy do cerkwi św. Michała Archanioła z 1796 roku. Jest to jedyny pozostały budynek po łemkowskiej wsi Bieliczna, która została wysiedlona po II wojnie światowej. W cerkwi, która została odnowiona w 1985 roku nadal odbywają się nabożeństwa. W jej pobliżu znajduje się także stary cmentarz.

Cerkiew św. Michała Archanioła w Bielicznej
Cerkiew św. Michała Archanioła w Bielicznej
Stary cmentarz w Bielicznej
Stary cmentarz w Bielicznej

Przed nami ostatnie 2 kilometry, w czasie których dwukrotnie musimy przekroczyć potok przepływający przez drogę. Kolejno wędrujemy wzdłuż pastwisk, po czym meldujemy się w Izbach. Łączna długość opisanej powyżej pętli wyniosła 12 kilometrów. 

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!

You may also like...

Dodaj komentarz