Czechy Europa Jeseniki Sudety

Vysoka Hole, czyli trekking po Jesenikach

Vysoka Hole
🙂

Zwykły szary dzień….

Za oknem szaro, mgliście ponuro. Poranek nie nastraja do tego, aby wychodzić w niedziele z ciepłego łóżka. Jednak prognozy pogody jednoznacznie wskazywały na ładny, ciepły i słoneczny dzień. Decyzja mogła być tylko jedna! Szybka kawa, śniadanie i ruszamy na podbój Jeseników.

Jeseniki przywitały nas piękną pogodą
Jeseniki przywitały nas piękną pogodą

Kierunek? Jeseniki!

Start: Karlov Pod Pradadem
Cel: Vysoka Hole
Odległość: 22,5 km
Liczba punktów GOT: 31
Link do śladu GPS: https://www.traseo.pl/trasa/vysoka-hole

 

Za punkt startowy wyznaczamy sobie Karlov pod Pradadem, do którego mamy niewiele ponad godzinę drogi. Przez cały ten czas jest bardzo mglisto, a dopiero gdy podjeżdżamy na przełęcz Vidly i przekraczamy wysokość 900 m n.p.m. naszym oczom ukazuje się błękitne niebo. Następnie przejeżdżamy przez Karlovą Studenkę i Hvezdę- tutaj już spore ilości turystów zmierza w kierunku Pradziada. My jedziemy dalej, by w Małej Moravce skręcić do Karlova pod Pradadem. Samochód parkujemy na dużym parkingu pod wyciągami narciarskimi. Dzisiaj jest tutaj pusto i cicho, ale gdy pojawi się pierwszy śnieg, tłumy fanów białego szaleństwa zawładną okolicą.

Alfredka
Alfredka

Przy ruinach Alfredki

Przebieramy buty na trekkingi i ruszamy na szlak. Jak to często u Czechów bywa wiedzie on asfaltem. Na szczęście zielone znaki, którymi podążamy już po 1,5 km kierują nas do lasu, a asfalt wraz ze znakami drogi rowerowej biegnie na wprost. My rozpoczynamy pierwsze dzisiejszego dnia podejście. Stromą ścieżką docieramy do rozwidlenia szlaków “nad Karlovem” i dalej przez 3 km leśnym duktem podążamy do ruin schroniska Alfredka. Po drodze czas nam płynie wyjątkowo szybko, a to za sprawą wspaniałego spektaklu, jakie oferują nam promienie słoneczne, mgła oraz prześwity między drzewami. Po niespełna 1,5h od wyjścia z samochodu meldujemy się przy Alfredce, a raczej jej ruinach. To byłe schronisko, którego historia sięga XIX w. Początkowo czas w nim spędzali głównie arystokraci, w późniejszych latach myśliwi, a w czasach wojennych- żołnierze. Później, przez długi czas chata służyła turystom, aż do 2002 r., gdy uległa pożarowi. Spłonęła doszczętnie, po chacie pozostały schody, fundamenty, a jej odbudowa na razie nie jest planowana. 

Jeseniki

Jeleni Studenka

Następnie, już łagodniejszym zboczem, kierujemy się za czerwonymi znakami do Jeleni Studenka. Las w tym miejscu jest co raz bardziej przerzedzony, a wyżej zaczyna królować kosodrzewina. Do tego momentu ciepłe powietrzne i bezwietrzna pogoda sprawiają, że czujemy się jak w lipcu, a nie jak w listopadzie:) Po wyjściu na grań, zmienia się ona diametralnie. Silne porywy wiatru sprawiają, że ubieramy kurtki, a planowany postój na śniadanie organizujemy wśród kosodrzewiny. Niestety dopiero po fakcie dowiadujemy się, że przy źródle Stribrneho Potoku znajduje się murowany schron turystyczny.

Z widokiem na Dlouhe Strane
Z widokiem na Dlouhe Strane

W stronę Vysoka Hole

Podążamy dalej w stronę Vysoka Hole. Ilość turystów proporcjonalnie o siły wiatru znacznie wzrasta. Naszym oczom ukazuje się panorama na nizinne tereny, nad którymi cały czas “wiszą” chmury. Im jesteśmy bliżej Vysoka Hole tym piękniejsze widoki oferują nam Jeseniki. Przed nami wyrasta Pradziad z wysoką na 145 m wieżą telewizyjną. Po lewej stronie natomiast, naszym oczom ukazuje się potężny zbiornik elektrowni wodnej Dlouha Strane. Aby go obejść dookoła należy pokonać dystans ponad 500 metrów. Położony na wysokości ponad 1300 m n.p.m. zbiornik został wpisany jako jeden z siedmiu cudów Republiki Czeskiej. ( więcej przeczytacie o tutaj —>) Dalej możemy spoglądać na Keprnik, Serak, Vozkę, czy na dalekim horyzoncie- Masyw Śnieżnika. 

Na drugi, co do wysokości szczyt Jeseników prowadzi niewielkie podejście. Szlak jest na tyle rozległy, że do dzisiaj trwają spory, który punkt jest najwyższy. My robimy sobie zdjęcie przy tabliczce z nazwą szczytu oraz jego wysokością- 1464 m n.p.m. i uznajemy, że szczyt zdobyliśmy:)

Czeski humor
Czeski humor edukacyjny:D

Z widokiem na Petrovy Kameny

Schodząc niżej naszym oczom ukazują się również pozostałości po bunkrach, które pamiętają zarówno wojska czechosłowackie z I wojny światowej, jak i niemieckie oddziały z II wojny światowej. Schodzimy w kierunku Ovcarny. Po lewej stronie mijamy charakterystyczny szczyt- Petrovy Kameny ze skalnymi wyniosłościami. Wstęp na niego, w okresie wiosna- jesień jest zabroniony, a to ze względu na ochornę przyrody w jego obrębie. Natomiast w zimie przez jego zbocza prowadzi stok narciarski. Rezerwat Przryody na Petrovy Kamene należy do jednego z najbardziej różnorodnych tego typu obszarów w Europie Środkowej. Na 1 km kwadratowym można znaleźć ponad 100 gatunków rzadkich przedstawicieli flory. Schodzimy co raz to niżej aż do rozwidlenia szlaków. My skręcamy w prawo na niebieski, ale gdybyśmy poszli w kierunku przeciwnym w kilka minut dotarlibyśmy do Ovcarny, gdzie znajdują się hotele, a także parking, skąd najbardziej “leniwi” turyści udają się w najłatwiejszą drogę na szczyt Pradziada.

Petrove Kameny, w tle Pradziad
Petrove Kameny, w tle Pradziad

Z wizytą w Velkej Kotlinie

Niebieski szlak, którym podążamy ma nas zaprowadzić wprost do naszego samochodu. Po drodze czeka nas jednak jeszcze wizyta w Velkej Kotlinie. 

Szlak, który początkowo ospale zmierzał w dół, gdy dociera do Velkej Kotliny przyjmuje postać co raz bardziej stromego zbocza. Po drodze możemy jednak zatrzymać się na jednym z trzech tarasów widokowych, z których mamy możliwość podziwiania żlebów, urwisk skalnych, a także licznie spływających potoków, które tworzą malownicze kaskady.

Myśleliście, że na Petrovy Kameny rośnie bardzo dużo roślin? No to, teraz możecie się bardzo zdziwić, gdyż na obszarze Velkej Kotliny można spotkać aż 450 gatunków roślin, a do tego liczne zwierzęta, w tym sprowadzone tutaj kozice alpejskie. Ponadto Velka Kotlina słynie z licznych lawin jakie tędy schodzą. Niestety również teżnze śmiertelnym żniwem, o czym przypominają krzyże, które zostały ustawione przy szlaku. Gdy ścieżka opuszcza bramy rezerwatu przyrody pojawia się na niej asfalt, którym przez 3 km podążamy na parking, gdzie zaczynaliśmy wycieczkę.

Velka Kotlina Jeseniki
Velka Kotlina Jeseniki

Wracamy do szarej rzeczywistości…

Zjeżdżając autem co raz to niżej, znów wracamy w chmury, a gdy dowiadujemy się, że ponura aura cały czas towarzyszyła na nizinach, bez wątpienia wiemy, że wyjście w góry to była najlepsza decyzja jaką mogliśmy podjąć tego dnia! 

You may also like...

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *