Tatry Tatry Zachodnie

Tatry Zachodnie: Wielki Kopieniec

Widok z Wielkiego Kopieńca
Widok z Wielkiego Kopieńca

Szlak na niepogodę w Tatrach? Jest ich naprawdę sporo. Można się wybrać w podreglowe doliny, na Wiktorówki, Sarnią Skałę, Gęsią Szyję, do schroniska w Roztoce, albo na Wielki Kopieniec. Na tą ostatnią opcję właśnie my się zdecydowaliśmy. 

Początek szlaku na Jaszczurówce

Z nieba spadają kolejne krople deszczu, resztki śniegu leżącego na ulicach topnieją, a górskie szczyty spowijają gęste chmury. W takich warunkach atmosferycznych udajemy się do Jaszczurówki, jednej z dzielnic Zakopanego, z której to rozpoczniemy swoją kolejną wycieczkę. Dostajemy się tam autobusem komunikacji miejskiej (linia nr 11), której  przystanek znajduje się tuż obok wejścia na szlak zielony. To właśnie ten kolor będzie nam towarzyszył przez większość dnia. Tutaj znajduje się również kasa Tatrzańskiego Parku Narodowego, przy której zakładamy na nasze buty raczki, gdyż nasz szlak od samego początku pokryty jest warstwą lodu.

Początek zielonego szlaku z Jaszczurówki
Początek zielonego szlaku z Jaszczurówki

Dolina Olczyska

Aby dotrzeć do naszego dzisiejszego celu- Wielkego Kopieńca (1328 m n.p.m.) musimy pokonać ok. 4 kilometrów drogi. Większość z niej przebiega przez Dolinę Olczyską, przez którą płynie Potok Olczyski. To właśnie szum jego wód umila nam początek szlaku. Maszerujemy szeroką ścieżką, wśród świerkowego lasu. Na szczęście przestał padać deszcz, a wiszące nad nami chmury coraz bardziej się rozstępują. Po ok. 1 kilometrze wychodzimy na otwartą przestrzeń. Przed nami ogromne połacie połamanych drzew, które są efektem działania kornika. Zniszczona powierzchnia lasu, która nas otacza robi na nas ogromne wrażenie i daje do myślenia, jak szybko może się zmieniać nasze otoczenie. 

Dolina Olczyska
Dolina Olczyska

Na Polanie Olczyskiej

Po naszej prawej stronie wyrasta Nosal, a po lewej Wielki Kopieniec. Kluczymy między tym, co pozostało po lesie i po 30 minutach meldujemy się na Polanie Olczyskiej (1063 m n.p.m.). Tutaj znajduje się rozwidlenie szlaków. Z prawej dochodzi do nas żółty, wiodący z Nosalowej Przełęczy, a na lewo prowadzi nas ten znakowany zielono, którym dotrzemy na Wielki Kopieniec. My oczywiście wędrujemy za tymi drugim. Ścieżka znów wkracza w leśny teren. Zaczyna robić się coraz bardziej stroma, a mokry śnieg znajdujący się pod naszymi stopami, nie ułatwia stawiania kolejnych kroków. 

Potok Olczyski
Potok Olczyski

Polana Kopieniec

Po godzinie od wyjścia z Jaszczurówki meldujemy się na Polanie Kopieniec (1230 m n.p.m.). Jest to dość rozległa polana, na której znajduje się kilka, zabytkowych szałasów pasterskich. Z Polany otwiera nam się widok na Giewont, Skupień Upłaz, a także na Żółtą Turnię. To znak, że pogoda się poprawia i jest szansa na całkiem ładną panoramę z Wielkiego Kopieńca. Długo się nie zastanawiając ruszamy ku szczytowi. Wejście nie należy do najłatwiejszych. Pomiędzy kamieniami znajduje się lód, więc wybór pomiędzy tym czy iść w raczkach, czy bez nich nie należy do najłatwiejszych. Jednak pozostają one naszych butach. 

Polana Kopieniec
Polana Kopieniec

Wielki Kopieniec

20 minut wchodzenia i meldujemy się na Wielkim Kopieńcu. Jest to wyjątkowy szczyt, gdyż jest to jedyne miejsce w całych Tatrach, z którego widać zarówno najbardziej wysunięty na wschód punkt tego pasma, czyli Hawrań oraz najbardziej wysunięty na zachód, czyli Osobitą. My nie mamy takiego szczęścia, by oglądać aż tak rozległą panoramę, lecz widok na ten pierwszy jest bardzo ładny. Również świetnie widoczny jest Kościelec, Świnica, czy Giewont. Chmury znacznie się przerzedziły, a powoli zaczynają przebijać się również promienie słoneczne. Decydujemy się, że jest to idealny czas na to, by zjeść drugie śniadanie. Z takimi widokami wszystko smakuje dużo lepiej. W międzyczasie pada pomysł, by wykorzystać poprawę pogody i ruszyć czarnym szlakiem wiodącym Doliną Suchej Wody z Brzezin prosto na Halę Gąsienicową.

Hawrań
Hawrań
Widok w kierunku Osobity
Widok w kierunku Osobity

Do Toporowej Cyrhli

Z Wielkiego Kopieńca schodzimy przeciwległym stokiem do tego, którym podchodziliśmy. Tutaj znajduje się znacznie więcej śniegu, który jest dość kopny i jak na podejściu mieliśmy problemy z kamieniami to tutaj mamy problemy z zapadaniem się w półmetrową warstwę śniegu. Na zejściu możemy podziwiać ładny widok na Polanę Kopieniec nad którą góruje Grań Wołoszyna. Schodzimy do rozwidlenia szlaków i kierujemy się ku Toporowej Cyrhli. Tutaj ścieżka jest dobrze wydeptana i idzie się naprawdę wygodnie. Wśród drzew, po 20 minutach docieramy do skrzyżowania szlaków: zielonego i czerwonego. Pierwszy z nich, którym dotychczas wędrowaliśmy, po 20 minutach doprowadziłby nas do Toporowej Cyrhli- dzielnicy Zakopanego, z której bez problemu można dostać się busem do centrum. My wybieramy czerwony szlak, którym najpierw dojdziemy do czarnego szlaku, a następnie wcześniej wspomnianą Doliną Suchej Wody dotrzemy do schroniska Murowaniec. Tą opowieść zostawimy jednak na inną okazję:)

Polana Kopieniec
Polana Kopieniec

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *