Tatry Tatry Zachodnie

Tatry Zachodnie: Doliny podreglowe, Dolina ku Dziurze, Dolina Strążyska, Dolina za Bramką

Dolina za Bramką
Dolina za Bramką

Cisza w Tatrach?

Znasz takie miejsce w Tatrach, gdzie po pierwsze nie ma ludzi, nawet w szczycie sezonu turystycznego, po drugie dostaniesz się tam na własnych nogach do 30 minut od centrum Zakopanego, a po trzecie możesz podziwiać piękno górskich szlaków? Jeśli nie, to my chcemy Was zabrać w dolinki podreglowe. Musimy się przyznać, że nigdy w nich wcześniej nie byliśmy (oprócz Strążyskiej i Małej Łąki), bo zawsze przegrywały z wyrastającymi powyżej górskimi szczytami. Tym razem mieliśmy ograniczone możliwości czasowe (ok. 4 godzin), a i pogoda nie zachęcała do odwiedzin wyższych partii Tatr, więc postanowiliśmy w końcu ruszyć ku Dziurze i przejść przez skalne bramki:) 

Przy Drodze pod Reglami
Przy Drodze pod Reglami

Droga pod Reglami

Znakowana na kolor czarny, droga pod reglami jest ścieżką leżącą poza Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Wiedzie ona od Kuźnic poprzez wyloty dolin: Białego, Strążyskiej, Małej Łąki, Kościeliskiej aż do Siwej Polany w Witowie, gdzie można rozpocząć wędrówkę przez Dolinę Chochołowską. Cały szlak ma ok. 13 kilometrów, a jego przejście nie powinno zająć więcej niż 3h i 30 minut. 

W bacówce przy Drodze pod Reglami
W bacówce przy Drodze pod Reglami

Zaczynamy za Wielką Krokwią

My swoją przygodę ze ścieżką pod reglami rozpoczynamy w okolicy skoczni narciarskiej- Wielkiej Krokwi, prawdziwego symbolu Zakopanego. Stąd ruszamy w kierunku zachodnim, by po okrążeniu ogrodzonego terenu skoczni pojawić się tuż u wylotu Doliny Białego. Gdybyśmy poszli za żółtymi znakami moglibyśmy zawędrować dalej na Kalatówki, albo na Sarnią Skałę. My jednak trzymamy się czarnych znaków. Po drodze naszą uwagę przykuwa stoisko pewnego górala, który sprzedaje tutaj własnoręcznie rzeźbione w drewnie figury. Przy “pamiątkach”, które można zakupić w centrum Zakopanego, tego typu rękodzieła to prawdziwy rarytas. 15 minut spaceru wygodną ścieżką z widokiem na Zakopane oraz Gubałówkę i Butorowy Wierch mija nam niezwykle szybko. Przed nami wyrasta drogowskaz w lewo, mówiący o tym, że w 25 minut za niebieskimi znakami dojdziemy do Jaskini ku Dziurze. 

Dolina ku Dziurze
Dolina ku Dziurze

Dolina ku Dziurze

Krótka dolina, o długości niespełna 1 kilometra kończy się wejściem do jaskini, która jest udostępniona do zwiedzania. Niewielka deniwelacja sprawia, że przejście nią to typowy spacer nie wymagający większego wysiłku fizycznego. Przez dolinę płynie potok “ku dziurze”, w którego szum można się wsłuchać podążając krok za krokiem. Dolina ku Dziurze jest specyficznym miejscem w Tatrach, a to ze względu na fakt występowania obniżenia granic pięter roślinności o ok. 200 m. Przyczyny takiego stanu rzeczy należy się doszukiwać w spływaniu zimnych mas powietrza z północnych ścian Giewontu. 

Dolina ku Dziurze
Dolina ku Dziurze

Jaskinia ku Dziurze

Gdy docieramy do wejścia do jaskini chcemy wyciągnąć z plecaka latarkę. Niestety mimo udolnych poszukiwań nie znaleźliśmy jej tam,chociaż byliśmy przekonani, że ją wzięliśmy. Jak się okazało zapakowaliśmy ją do plecaka Natalii, a on pozostał w pokoju… Z tego względu o zwiedzeniu jaskini o długości 170 metrów możemy jedynie pomarzyć. Na szczęście po wejściu do jej wnętrza pojawia się smuga promieni słonecznych- to zasługa dziury, którą widzimy nad nami. Dzięki temu możemy pobieżnie rozglądnąć się, co jaskinia kryje, chociaż w jej przedsionku. Warto wspomnieć, że jeśli udałoby się nam dojść do jej końca to czekałoby na nas zejście 40 m poniżej poziomu otworu, którym wchodzimy. Byłoby to z pewnością niezwykle ekscytujące. Będąc we wnętrzu jaskini warto spojrzeć na jej ściany, które kryją kryształy kalcytu, którego próbki można podziwiać w Muzeum Tatrzańskim. 

Jaskinia ku Dziurze
Jaskinia ku Dziurze
Jaskinia ku Dziurze
Jaskinia ku Dziurze

Łakomimy się na oscypki

Po kilkunastu minutach spędzonych w tym miejscu, po naszych śladach wracamy na ścieżkę pod reglami, którą następnie dochodzimy do wylotu Doliny Strążyskiej. Po drodze zatrzymuje nas jednak zapach oscypków unoszący się z bacówki. Przyciągnął on nas na tyle, że nie mogliśmy się oprzeć i połakomiliśmy się na tatrzańskie serki. 

Dolina Strążyska
Dolina Strążyska

Dolina Strążyska

Po przeniesieniu się z Doliny ku Dziurze do Doliny Strążyskiej można doznać nielada szoku. W tej pierwszej spotkaliśmy zaledwie kilka osób… w drugiej natomiast tłum ludzi, który podążał ku Polanie Strążyskiej, skąd rozpościera się wspaniała panorama na Giewont (oczywiście przy dobrej pogodzie:)). Docieramy tam w niespełna pół godziny wędrując wzdłuż Potoku Strążyskiego. Znajduje się tutaj herbaciarnia, która jest nią już tylko z nazwy… Turystów od herbaty zdecydowanie bardziej przyciąga tutaj możliwość zakupu złotego trunku. Może herbaciarnia zmieni niedługo swoją nazwę na piwiarnię? 

Herbaciarnia na Polanie Strążyskiej
Herbaciarnia na Polanie Strążyskiej

Wodospad Siklawica

My się tutaj nie zatrzymujemy, tylko ruszamy żółtym szlakiem pod Wodospad Silkawica. Po kilku minutach stajemy przy nim. Wysoki na 23 metry nie zrobił na nas wielkiego wrażenia (zwłaszcza, że wróciliśmy niedawno z naszej wycieczki do Słowenii). Tłum ludzi wokół niego jest tak duży, że ciężko znaleźć wolny kamień na którym można byłoby przysiąść na chwilę i wsłuchać się w szum spadającej z góry wody.. Mało kto wie, ale obok wodospadu wiódł kiedyś szlak na Giewont (przez Małą Dolinkę i Żleb Warzecha) i była to najkrótsza droga, którą można było dojść pod słynny 15-metrowy krzyż. Długo tutaj nie zabawiamy i żwawo wracamy ku ścieżce pod reglami, którą udajemy się dalej na zachód ku Dolinie za Bramką. 

Wodospad Siklawica
Wodospad Siklawica

Dolina za Bramką

Od ulicy Strążyskiej do wylotu Doliny za Bramką wędrujemy wzdłuż Polany Buńdówki, gdzie pasą się niezliczone ilości owiec. Natalia oczywiście nie byłaby sobą, gdyby nie podeszła do nich i nie popstrykała mnóstwa zdjęć;) Dolina za Bramką podobnie jak ku Dziurze jest bardzo rzadko uczęszczana przez turystów. Jeśli uda Wam się tutaj spotkać więcej niż kilka osób to oznacza, że jesteście wielkimi szczęściarzami, albo macie dużego pecha- zależy jak patrzycie na tę kwestię:) Wędrówka ścieżką, wzdłuż potoku to niespełna kilometrowy spacer, na którym mamy okazję podziwiać skały o rozmaitych kształtach. W trzech momentach zacieśniają się one na tyle, że tworzą swoiste “bramki”, od których dolina wzięła swoją nazwę. W górnej części doliny znajduje się również niewielki wodospad. Ciesząc się przemijającą ciszą wracamy po własnych śladach do ścieżki pod reglami, z której wkraczamy na ulicę Zakopanego. 

Wodospad w Dolince za Bramką
Wodospad w Dolince za Bramką
Dolina za Bramką
Dolina za Bramką
Dolina za Bramką
Dolina za Bramką
Dolina za Bramką
Dolina za Bramką

Proponowana przez nas wycieczka to idealne rozwiązanie dla koneserów ciszy i spokoju (oczywiście poza Doliną Strążyską, może zamiast niej warto wstąpić do Doliny Małej Łąki?), których w Zakopanem już tak bardzo ciężko jest znaleźć. 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *