Karkonosze Sudety

Szrenica i Śnieżne Kotły ze Szklarskiej Poręby

Na Hali Szrenickiej
Na Hali Szrenickiej

Z Tatr w Karkonosze

Po tygodniu spędzonym w Tatrach przenosimy się na drugi koniec Polski, w najwyższe pasmo Sudetów- Karkonosze. Mamy nadzieję, że pogoda nam będzie tym razem sprzyjać, gdyż przez ostatnie dni było więcej deszczu niż promieni słonecznych.

W stronę Wodospadu Kamieńczyka

Pierwszego dnia postanowiliśmy powłóczyć się po okolicy Szklarskiej Poręby. Samochód stawiamy na parkingu obok kościoła św. Maksymiliana Kolbego. Wychodzimy z miasteczka kierując się w stronę Wodospadu Kamieńczyka. Prowadzi do niego czerwony szlak, który z powodzeniem mogłyby przejść nawet rodziny z dziećmi. Odpukać… na razie pogoda nie najgorsza, wędrujemy, a na niebie brak jakichkolwiek chmur.

Wodospad Kamieńczyka
Wodospad Kamieńczyka

Wąwóz, który zagrał w filmie

Piękny wąwóz jaki tworzy ów wodospad wraz z potokiem mógłby być scenerią dla niejednego filmu. Jego piękno dostrzegli, m.in twórcy Opowieści z Narnii. Wodospad Kamieńczyka spada trzema kaskadami z wysokości aż 27 metrów! Jest umożliwione wędrowanie u jego podnóża, jednak my chyba zdecydowanie za wcześnie wstajemy, bo tutaj wszystko pozamykane:( Na zegarku jest już po siódmej, a oprócz niemożliwości zwiedzenia wąwozu, zamknięte jest również prywatne schronisko Kamieńczyk, które sąsiaduje z tym darem natury. Piękny obiekt służy turystom już od prawie 100 lat, ale jak widać chyba tylko wtedy, gdy jest przez nich oblegany. Natalia nie przejmuje się tymi niedogodnościami i zakręca się wokół bernardyna, który trzyma “wartę” nad wodospadem i dla niej to właśnie on jest największą atrakcją tego miejsca:).

Bernardyn pilnujący wodospadu:)
Bernardyn pilnujący wodospadu:)

Na Hali Szrenickiej

Po zagłaskaniu pieska ruszamy dalej pod górę i już po kilkudziesięciu minutach meldujemy się w schronisku pod Szrenicą. Znajduje się ono na Hali Szrenickiej, na której to jeszcze w XIX w. trwał naturalny wypas owiec. Nowoczesne wnętrza schroniska robią na nas duże wrażenie. Widać, że właściciele bardzo się postarali, by wyremontować to fantastyczne miejsce, którego historia była od początku związana z pasterstwem. Dzisiejszy budynek stoi w miejscu, w którym przez lata schronienia szukali okoliczni pasterze. Dopiero, gdy na początku XX w. turystyka górska na tym obszarze stała się bardzo popularna rozbudowywano istniejące budynki, z których jeden przekształcono w schronisko.

Podejście pod Halę Szrenicką
Podejście pod Halę Szrenicką

Na szczycie Szrenicy

Po krótkim odpoczynku w jego wnętrzach, ruszamy na pierwszy szczyt dzisiejszego dnia- Szrenicę (1362 m n.p.m.). Pomiędzy dwoma schroniskami ruch turystyczny robi się coraz bardziej intensywny. Myślimy że to za sprawą kolejki krzesełkowej, która wywozi turystów pod sam szczyt Szrenicy. Na górze kolejne schronisko, które w tej formie istnieje dopiero od 1992 r. W jego wnętrzach znajduje się również obserwatorium meteorologiczne, z którego korzystają pracownicy i studenci Uniwersytetu Wrocławskiego. My sobie robimy chwilę przerwy przy kamieniu z nazwą szczytu, podziwiamy panoramę naszego kolejnego celu, czyli Śnieżnych Kotłów.

Na szczycie Szrenicy, w tel Śnieżne Kotły
Na szczycie Szrenicy, w tel Śnieżne Kotły

Świnki Trzy i Śnieżne Kotły

Nie zastanawiając się długo, ruszamy dalej, tym razem Drogą Przyjaźni Polsko- Czeskiej, czyli  Głównym Szlakiem Sudeckim. Po drodze mijamy ciekawą formę skalną – Trzy Świnki. N. pozuje uparcie do zdjęć i doszukuje się podobieństwa skał do tych zwierzątek;) Kilkadziesiąt minut spaceru, bo nie inaczej można nazwać wędrowanie tą trasą i jesteśmy przy budynku stacji radiowo- przekaźnikowej, która przed laty była schroniskiem.  

Śnieżne Kotły właśnie ze wspomnianą, charakterystyczną stacją przekaźnikową robią na nas duże wrażenie. Śnieżne Kotły to nic innego jak kotły polodowcowe powstały w trakcie ostatniego zlodowacenie jakie miało miejsce na terenie dzisiejszych terenów Polski. Składają się na nie dwa kotły- mały i duży, których głębokość szacuje się na ok. 300 m. Panoramy jakie się ze Śnieżnych Kotłów są bardzo rozległe i obejmują obszar od Gór Izerskich na zachodzie po Góry Sowie na wschodzie. Przy sprzyjających warunkach atmosferycznych można dojrzeć nawet zabudowania Wrocławia. To miejsce odwiedziliśmy również zimą, gdy zawędrowaliśmy tutaj z czeskiego Spindlerovego Mlyna.

Śnieżne Kotły
Śnieżne Kotły

Pod Łabskim Szczytem

Z pod Wielkiego Szyszaka robimy dość sporą kolekcję fotografii i na zejście do Szklarskiej Poręby wybieramy szlak żółty wiodący przez schronisko Pod Łabskim Szczytem. Warto zaznaczyć, że należy ono do najstarszych tego typu budowli w Karkonoszach, gdyż historia jego powstania sięga aż wojny trzydziestoletniej. Do tego uroczego schroniska wchodzimy tylko po to, by przybić pieczątkę w naszych książeczkach i ruszamy czym prędzej do Szklarskiej Poręby.

Jest po popołudnie, gdy jesteśmy w miasteczku, lecz przed nami jeszcze transport do Karpacza i wejście pod Śnieżkę.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *