Czechy Europa Góry Opawskie Sudety

Na najwyższy szczyt Gór Opawskich, Pricny Vrch

Start: Sanktuarium Maria Hilf
Cel: Pricny Vrch, Hornicke Skaly, Taborske Skale
Odległość: 8,4 km
Liczba punktów GOT: 12
Czas wycieczki: październik 2017

Sanktuarium Maria Hilf

Wolny dzień  w środku tygodnia postanawiamy spędzić w masywie najwyższego szczytu Gór Opawskich- Pricnego Vrchu. Samochód parkujemy obok sanktuarium Maria Hilf, pięknego kościółka, położonego w sercu Gór Opawskich, który słynie z pielgrzymek pojednania trzech narodów- czeskiego, polskiego oraz niemieckiego.

W drodze na Pricny Vrch
W drodze na Pricny Vrch

Na Pricny Vrch

Stąd ruszamy niebieskim szlakiem na Grzebień, a następnie czerwonym szlakiem odbijamy czerwonym w kierunku szczytu. Wzdłuż szlaku roi się od grzybów, których staramy się nie omijać. Prawdziwki, borowiki, podgrzybki, do wyboru, do koloru:) oprócz grzybów można „nadziać się” na pozostałości po wydobyciu złota w tym masywie. Liczne szyby górnicze skrywają wiele tajemnic. Spokojnym krokiem dochodzimy na szczyt Pricnego Vrchu, który nie charakteryzuje się niczym szczególnym oprócz tabliczki z nazwą oraz wysokością szczytu.

Hornicke Skaly
Hornicke Skaly

Hornickie Skały

Idziemy dalej w kierunku Hermanovic imdochodzimy do urokliwego miejsca- Hornickich Skał. Niestety pogoda nas nie rozpieszcza i widoki mamy marne, jednak prawdopodobnie z tego miejsca mieliśmy oglądać wspaniałą pańoramę na masyw Biskupiej Kopy.

Taborske Skaly
Taborske Skaly

Taborskie Skały

Następnie wracamy po własnych śladach aż do Grzebienia, skąd udajemy się w kierunku Taborskich Skał. Tutaj możemy poszerzyć swoją wiedzę na temat górnictwa złota, czytając specjalne ku temu tablice informacyjne. Można się dowiedzieć z nich, m.in. o szybie jaki łączył ten masyw górski z Głuchołazami. Z Taborskich Skał podobno można podziwiać wspaniałe zachody Słońca na Rejviz i okoliczne wzniesienia (na pewno to sprawdzimy), dzisiaj pozostaje nam tylko wdrapać się na ten ciekawy punkt widokowy. To już ostatni punkt naszej wycieczki, więc podążamy tą samą drogą którą przyszliśmy do samochodu. 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *