Góry Opawskie Korona Gór Polski Sudety

Góry Opawskie: Biskupia Kopa- opis szlaku

Na szczycie Biskupiej Kopy
Na szczycie Biskupiej Kopy

Na początek Cicha Dolina

Biskupia Kopa to wyjątkowe dla nas miejsce, gdyż wdrapaliśmy się na nią wspólnie już przynajmniej kilkadziesiąt razy, chociaż pewnie dokładnej liczby już nigdy nie poznamy, bo nie liczyliśmy nigdy ile razy zdobyliśmy ten szczyt. Wejścia wykonywaliśmy różnymi drogami…. szlakami od strony polskiej, czeskiej, a także ścieżkami, które nie są w żaden sposób oznaczone szlakowskazami.

W związku z tym mieliśmy mały dylemat, którą drogę Wam opisać, ale wybraliśmy tą, która naszym zdaniem jest najciekawsza.

Wycieczkę rozpoczynamy na parkingu przy Cichej Dolinie na granicy Pokrzywnej i Jarnołtówka. Tutaj swój początek ma również szlak zielony. Po 300 metrach od parkingu znajduje się Polana w Cichej Dolinie. Znajduje się tutaj ołtarz polowy, ustawiony w tym miejscu przez rodzinę Giemzików ponad 30 lat temu. Ten fakt bardzo się nie podobał ówczesnej władzy. Z pomocą proboszcza z Jarnołtówka udało się ocalić ołtarz, przy którym od 30 lat odbywa się uroczysta Pasterka. Towarzyszą jej żywe zwierzęta, a warta zobaczenia jest również szopka, w której znajduje się ręcznie rzeźbione figury. Rzeźby tego samego autora znajdują się licznie również na szlakach prowadzących do schroniska PTTK pod Biskupią Kopą.

Pasterka w Cichej Dolinie
Pasterka w Cichej Dolinie

Skocznia narciarska i Gwarkowa Perć

Dalej wędrujemy wzdłuż Bystrego Potoku. Naszym zdaniem jest to najbardziej urokliwe miejsce w całych Górach Opawskich. Cisza, szum potoku, a do tego piękne rośliny, które porastają jego brzeg. Szczególnie warto tutaj zajrzeć w maju, gdy całą dolinę porastają całe połacie czosnku niedźwiedziego.

Po kilkunastu minutach docieramy do zeskoku byłej skoczni narciarskiej. Założył ją w tym miejscu pewien Norweg, a międzynarodowe zawody odbywały się w Cichej Dolinie jeszcze w latach 30. XX w. Dzisiaj widoczny jest jedynie zarośnięty rozbieg oraz bula i zeskok, po którym prowadzi szlak turystyczny.

Kolejno wędrujemy do skrzyżowania zielonego szlaku z niebieskim. Ten pierwszy podąża na wprost, a my skręcamy w prawo i przez mostek już niebieskim szlakiem wkraczamy do Gwarkowej Perci. To pozostałość po kamieniołomie, jaki tu działał jeszcze w XIX w. Wydobywano tutaj łupki filytowe, ale i były próby pozyskiwania skał złotonośnych. Po II wojnie światowej podjęto się natomiast pozyskiwania uranu, jednak jego pokłady nie były satysfakcjonujący i szybko poprzestano takiego działania. Skały jakie nas otaczają wznoszą się na wysokość aż 50 metrów. To chyba jedno z najciekawszych miejsc w całych Sudetach. Przy odrobinie szczęścia można w tym miejscu spotkać nietoperze, które mieszkają w tutejszej sztolni. Szlak niebieski wiedzie po drabince- jedynym takim sztucznym ułatwieniu, które można spotkać w całych Sudetach.

W Cichej Dolinie
W Cichej Dolinie

Ścieżką Langego

Po przejściu drabinki żółty szlak prowadzi przez Karliki do Jarnołtówka- my natomiast żółtym szlakiem zmierzamy w kierunku szczytu Biskupiej Kopy. Początkowo szlak prowadzi po zalesionych ścieżkach, ale po kilkudziesięciu minutach wchodzimy już w teren, który dotknęła klęska przyrodnicza. Leśnicy nie umieli poradzić sobie z kornikiem, przez co wycięty został spory kawałek lasu. Przez to będąc w masywie Srebrnej i Biskupiej Kopy można się aktualnie poczuć jak na bieszczadzkich połoninach.

Jesteśmy na ścieżce Langego- to były burmistrz Prudnika, który walnie przyczynił się do rozwoju turystyki na Biskupiej Kopie. Stąd zostaje nam jeszcze 20 min i zameldujemy się pod schroniskiem PTTK pod Biskupią Kopą. Szlak staje się bardziej stromy, jednak powinny sobie z nim poradzić nawet małe dzieci. Ku schronisku prowadzi wiele drogowskazów w postaci drewnianych rzeźb, czasami można się pośmiać:)

Do schroniska już niedaleko
Do schroniska już niedaleko

W schronisku pod Biskupią Kopą

W schronisku warto zatrzymać się na dłuższą chwilę. Obiekt, który powstał w 1924 r. kryje wiele ciekawych rzeczy. Dobrze jest zaprzyjaźnić się z tutejszym żółwiem lub pooglądać dość bogatą kolekcję krawatów, które zostały obcięte turystom, którzy w nieodpowiednim stroju weszli na szczyt Kopy.

Przy schronisku
Przy schronisku

Na szczycie

Ze schroniska pozostaje nam 10- minutowe podejście pod szczyt. Jest to najbardziej wymagający odcinek całej wycieczki, chociaż można też wybrać wariant łagodniejszy i dojść na szczyt przez tzw. Solną Ścieżkę- myślę, że znajdziecie ją bez problemu, biegnie nad schroniskiem. Właśnie tą drogą dojdziemy do Krzyża Pojednania, postawionego w tym miejscu w 2005 r. Ma on świadczyć o pojednaniu trzech narodów: Polaków, Czechów oraz Niemców. Stąd to już “rzut kamieniem” do szczytu. A na nim największa atrakcja całej wycieczki- wieża widokowa, która stoi na szczycie nieprzerwanie od 1898 r. Patronem wieży został cesarz Franciszek Józef, gdyż została wybudowana w 50. rocznicę jego panowania. Na wieżę można wejść w wakacje codziennie, a w pozostałe miesiące tylko w weekendy. Widoki jakie oferuje nam taras widokowy na jej szczycie rozpościerają się na okoliczne szczyty Jeseników, Góry Rychlebskie, Masyw Śnieżnika, województwo opolskie, a przy  sprzyjającej pogodzie również na Karkonosze, a nawet Tatry!

Wieża widokowa na Biskupiej Kopie

W kierunku Srebrnej Góry

Dla pragnących większej ilości wrażeń i pięknych widoków można w drogę powrotną do Pokrzywnej udać się czerwonym szlakiem, który jest fragmentem Głównego Szlaku Sudeckiego. Początkowo schodzimy do wcześniej wspomnianego Krzyża Pojednania, a następnie na Przełęcz Mokrą. Tutaj otwiera nam się wspaniała panorama na masyw Solnej Hory na południu, a na północy na całe województwo opolskie. Dalej swoje kroki kierujemy ku Srebrnej Górze- drugiego co do wysokości szczyt po polskiej stronie Gór Opawskich. Po drodze możemy zobaczyć kamienne schrony, które służyły prawdopodobnie jako wartownie wojskom WOP-u, których tutaj nie brakowało po II wojnie światowej. Na szczycie, dzięki temu, że wycięto las można podziwiać rozległą panoramę.

Potrzebujesz lepszej motywacji?:D
Potrzebujesz lepszej motywacji?:D

Przez Zamkową Górę do Rosenau

Idąc dalej dojdziemy do placu Habla. Jest to miejsce upamiętniające Karola Habla- zasłużonego mieszkańca Prudnika. Dalej Saperską Drogą (zbudowana przed I wojną światową przez żołnierzy z Nysy) dochodzimy do Zamkowej Góry. Na jej szczycie w XIV w. wznosił się zamek, który był własnością Rozembergów, który mieli również posiadłości w Prudniku. Zamkowa Góra to również miejsce palenia czarownic, w związku z czym znajduje się tutaj symboliczny grób jednej z nich.

Stąd dalej za czerwonymi znakami dochodzimy do parkingu przy parku rozrywki Rosenau. Naszym zdaniem to najlepsza trasa, aby jak najlepiej poznać masyw Biskupiej Kopy w trakcie jednodniowej wycieczki.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *