Czechy Europa Jeseniki Sudety

Dlouha Strane, czyli trekking u podnóża Pradziada

Start: Kouty nad Desnou
Cel: Dlouha Strane
Odległość: 22,8 km
Liczba punktów GOT: 32
Czas wycieczki: maj 2018 r.

Na Medvedi Horę
Na Medvedi Horę

Na Medvedi Hora

Pierwszy dzień długiego, majówkowego weekendu postanowiliśmy spędzić w Jesenikach. Jako punkt początkowy naszej wyprawy obraliśmy Kouty nad Desnou. To mała wioska, kojarzona głównie z licznymi wyciągami narciarskimi, ale i latem tętni życiem, a to za sprawą chociażby parku rowerowego, który przyciąga tutaj fanatyków MTB zarówno z Polski jak i z Czech. Czerwonym szlakiem od dolnej stacji kolejki udajemy się w kierunku Medvedi Hora. To 3,5 km wspinaczka trochę lasem, jednak w dużej większości stokiem narciarskim. Na szczycie Medvedi Hora oprócz górnej stacji wyciągu usytuowana jest również wieża widokowa, a także taras widokowy. Stąd również większość rowerzystów rozpoczyna swoje zjazdy w dół.

Czy to owce, czy barany?
Czy to owce, czy barany?

Zbiornik elektrowni wodnej- jeden z siedmiu cudów Czech

My idziemy dalej i wyżej, w kierunku Dlouha Strane. Tutaj trasa jest dużo przyjemniejsza. Wiedzie lasem, a potem szeroką, typowo graniową ścieżką. Po drodze mijamy, m.in. drewniane figurki owiec (lub baranów, nigdy tego nie rozpoznamy), a także wiatraki, będące częścią całej elektrowni. Powoli otwiera się nam również wspaniała panorama na zachodnią i południową część Jeseników a także na Masyw Śnieżnika. Po 2 godzinach marszu docieramy do Górnego zbiornika elektrowni. Ten położony na wysokości 1340 m n.p.m. robi duże wrażenie. Z jego korony oprócz wcześniej wymienionych, można oglądać grań Vysokiej Holi, Masyw Pradziada, Małego Deda ze schroniskiem Svycarna, czy też Małego Jezernika.

Na Dlouhe Strane
Na Dlouhe Strane

14 km asfaltu…

Po krótkim odpoczynku ruszamy dalej czerwonym szlakiem. Mamy w planach zejść do dolnego zbiornika elektrowni szlakami przygotowanymi dla narciarzy biegowych. Niestety w pewnym momencie pogubiliśmy się całkowicie i ostatecznie doszliśmy do asfaltowej drogi łączącej Kouty z górnym zbiornikiem elektrowni. Tutaj swobodnie poruszają się autobusy, mniejsze busy, samochody oraz liczne hulajnogi. Mamy nadzieję, że wrócimy na któryś z leśnych szlaków, jednak droga przez 14 km marszu w dół nie utraciła ani trochę asfaltu.. Właściwie to nie polecamy tak długiego asfaltowego odcinka, bo to niestety żadna to przyjemność z marszu. Po drodze docieramy do dolnego zbiornika elektrowni, a później już wzdłuż głównej drogi dochodzimy do dolnej stacji wyciągu. 

14 km asfaltu w dół....
14 km asfaltu w dół….

You may also like...

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *