Góry Złote Sudety

Czartowiec i Spicak- trekking po Górach Złotych

Przeglądając szczyty należące do Korony Gór Złotych naszą uwagę przykuł Czartowiec (944 m n.p.m.). Ze względu na fakt, że w Góry Złote mamy bardzo blisko, to na zdobycie tego szczytu wybraliśmy się po południu, gdy byliśmy już wolni po skończonej pracy. Kierujemy się do wsi Uhelna, leżącej tuż za Javornikiem przy drodze wiodącej z niego do Jesenika. W Uhelnej skręcamy i jedziemy do Novych Vilemowic. Jeśli szukacie wsi położonej na końcu świata to z pewnością można tą do takowej zakwalifikować:) Miejscowość położona na wysokości ponad 600 m n.p.m. pomiędzy szczytami Gór Złotych przypomina na myśl polskie wsie beskidzkie. Nie bez przyczyny tą część Sudetów wielu z turystów nazywa Bieszczadami Sudetów. 

Start: Nove Vilemovice
Cel: Czartowiec, Spicak
Odległość: 14,0 km
Szczyty do Korony Gór Złotych: Czartowiec
Link do śladu GPS:  https://www.traseo.pl/trasa/gory-zlote-czartowiec-i-spicak

Z widokiem na Czernicę

Samochód parkujemy niedaleko pomnika, który został wzniesiony na pamiątkę poległych w walkach o Czechy w 1938 r. Idziemy asfaltową ścieżką w kierunku Przełęczy Gierałtowskiej. Po lewej stronie mijamy piękną szerokolistną lipę, a dalej po prawej szereg figur świętych. Nie wiemy jaki był cel ich umieszczenia w tym miejscu, więc jeśli ktoś z Was wie to bardzo prosimy o informację;) Szybko zdobywamy pierwszy szczyt na naszej drodze, a jest nim Roven (780 m n.p.m.). Zalesiona góra nie oferuje żadnych widoków, ale schodząc z niej otwiera się fantastyczna panorama z Czernicą (1083 m n.p.m.) w roli głównej. 

Hranicky- z wizytą w opuszcoznej wsi

Wchodzimy na najciekawszy odcinek dzisiejszej wycieczki- mianowicie na teren, gdzie do 1959 roku znajdowała się wieś Hranicky. Założona pod koniec XVIII w. największy rozkwit przeżywała w latach 1860- 1890. Głównymi mieszkańcami wsi byli drwale. W szczytowym czasie mieszkało tu 220 osób. Po II wojnie światowej, gdy wytyczono tutaj granicę polsko- czeską, mieszkańców wsi wywieziono do Niemiec, a Czesi nie kwapili się by zamieszkać pozostawione domy. W ten sposób w 1959 roku wieś została zburzona. Do dzisiaj pozostał jeden dom i liczne fundamenty innych domostw, które uruchamiają wyobraźnię. W miejscu, gdzie znajdował się kościół, również zburzony w 1959 roku znajduje się obecnie krzyż. 

Pozostałości po jednym z domów we wsi Hranicky

Na szczycie Czartowca…

Wędrujemy przez potężną łąkę, mijając co rusz jakieś stare fundamenty po budynkach. W oddali widzimy Tipi i inne mniejsze namioty- do dzisiaj zastanawiamy się kto tam spędza wakacje:), a następnie przechodzimy obok jedynego ocalałego domu, który jest cały czas zamieszkały. Po przejściu łąki czeka nas mozolne podejście na Czartowiec (944 m n.p.m.). Najpierw czerwonym szlakiem, a po dojściu do granicy czesko- polskiej za zielonymi kolorami mozolnie pochłaniamy kolejne metry wysokości, aż w końcu stajemy na szczycie. Zapisujemy sobie kolejny szczyt do Korony Gór Złotych, robimy zdjęcia, a ze względu na to, że widoków tutaj nie ma praktycznie żadnych ruszamy dalej- tym razem na sąsiedni Spicak (957 m n.p.m.). 

… i Spicaka

Schodzimy zielonym szlakiem, z lewej dochodzą czerwone znaki, a my zaraz skręcamy w lewo na szlak o kolorze żółtym. 300 metrów podejścia do góry zarośniętą ścieżką i stajemy na szczycie Spicaka. Pewnie, gdyby nie ustawiony tutaj sporych wielkości kamień nie zoorientowalibyśmy się, że zdobyliśmy szczyt. Widoki podobnie jak na Czartowcu- właściwie to tylko na nas:D 

W tle Jezioro Otmuchowskie

Czy tędy ktokolwiek wędruje?

Schodzimy żółtym szlakiem, a następnym czeskim czerwonym trawersujemy najpierw Czartowiec, a następnie Borówkowy Wierch. Po drodze mijamy domek myśliwski, a następnie przedzieramy się przez haszcze. Utrzymanie szlaku świadczy, że widok turysty w tym miejscu nie należy do zbyt częstych. Znów dochodzimy do granicy polsko- czeskiej i wzdłuż granicy kierujemy się na Przełęcz Gierałtowską. 

Śladami Solidarności

Idąc po granicy maszerujemy po kamiennym murze. Przypuszczamy, że stanowił on po prostu granicę między Polską i Czechami w latach 1945-2006. Jeśli się mylimy to nas poprawcie:)  Po drodze mijamy znaczki Solidarności, co ma wspominać spotkania, jakie odbywali jej przedstawiciele z opozycją czeską i słowacką, właśnie w tych górach. Na Przełęczy Gierałtowskiej znajduje się ponadto pomnik upamiętniający tamte wydarzenia.

Kawa z widokiem na Góry Złote

Gdyby nie to, że jest już po godzinie 18 pewnie z chęcią ruszylibyśmy w kierunku Czernicy, oj kusi nas by tam zawitać:) Niestety musimy wracać na czeską stronę. Przechodzimy znów przez łąkę, gdzie znajdowała się wieś Hranicky. Siadamy jeszcze na jednej z ławeczek, odpalamy naszą kuchenkę turystyczną, gotujemy wodę i zalewamy sobie kawę. W ciszy i spokoju spoglądamy na ten piękny zakątek Sudetów. 

Wracamy do samochodu tą samą trasą. Po drodze spotykamy człowieka, pierwszego tego dnia na naszej trasie. Był to Polak, który zajechał w te tereny na swoim rowerze;) Góry Rychlebskie po raz kolejny nas zachwyciły. Szczególnie tą nieprzemijającą ciszą niezmąconą żadną ingerencją człowieka. Oby jak najdłużej ten stan tutaj trwał!:) 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *