Artykuł Sponsorowany

Bezpieczeństwo w sieci a podróżowanie

Pakowanie na finiszu…

Nasz wyjazd w Alpy Julijskie zbliża się wielkimi krokami. Jesteśmy spakowani i mamy nadzieję, że o niczym nie zapomnieliśmy. Rzeczy mamy tyle, że pewnie połowy nie użyjemy, ale jak to mówią “lepiej nosić niż się prosić” 😀

Zabieramy ze sobą oczywiście ubrania outdoorowe, buty trekkingowe (wysokie i niskie), trochę ubrań “codziennych”, uprzęże, lonże, kaski (by pobrykać trochę po ferratach), a do tego zestaw campingowy (w razie gdyby spodobała nam się jakaś miejscówka i zachciało nam się tam zostać trochę dłużej:D) oraz jak twierdzi N. całkiem sporo jedzenia. Odkąd zaczęliśmy prowadzić bloga, nieodzowne stało się również zapakowanie na nasze wycieczki laptopa, tabletu, kamery sportowej, aparatu fotograficznego. 

Zadbaliśmy również o swoje bezpieczeństwo. Mamy wykupione ubezpieczenie obejmujące sporty ekstremalne (z tej strony podziękowania dla naszego partnera- Euro 26:)), assistance dla samochodu. Do tego trochę płyt z muzyką, by nie być tylko uzależnionym od słoweńskich szlagierów i sporo pozytywnej energii:) 

A bezpieczeństwo w sieci?

Wydawałoby się, że mamy wszystko, jednak w ostatniej chwili ktoś nam zwrócił uwagę na ważną rzecz- “w jaki sposób zabezpieczacie swoje dane, gdy korzystacie z sieci internetowej?”. I zonk! Bo nigdy specjalnie się nad tym nie zastanawialiśmy…. Tym sposobem dotarliśmy do lektury na temat VPN- usługi, z którą powinien zaznajomić się każdy podróżnik, dla którego łączność z Internetem to codzienność. 

VPN, to w dużym uproszczeniu, sieć prywatna, dzięki której dane przesyłane przez nas w sieci internetowej są szyfrowane, aby nie dostały się w “niepowołane ręce”. W normalnych okolicznościach, w jakich ponad 90% użytkowników Internetu uzyskuje dostęp do sieci, najpierw należy połączyć się z dostawcą usług internetowych, który przekierowuje do wybranej wcześniej witryny. 

Jest to niebezpieczne szczególnie, gdy łączymy się z publicznymi sieciami Wi-Fi, których w trakcie podróży mamy co niemiara… Schroniska, hotele, restauracje, stacje benzynowe… Szukamy darmowych Wi-Fi, łączymy się z nimi i nawet nie zastanawiamy się, kto jest ich dostawcą i potencjalnym podmiotem, który mógłby przechwycić dane, pozostawiane przez nas w Internecie. Paść łupem mogą nie tylko dane o przeglądanych stronach internetowych, ale i przesyłane zdjęcia, dane konta bankowego, a nawet hasła, które wpisujemy logując się do kolejnych portali. 

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele urządzeń łączy się nam z siecią bezprzewodową
Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele urządzeń łączy się nam z siecią bezprzewodową

Rozwiązaniem jest VPN?

W zabezpieczeniu przed tego typu procederem może pomóc właśnie VPN. Staje się ono niejako pośrednikiem między użytkownikiem sieci, a jego dostawcą. Dane, które są od nas wysyłane trafiają najpierw do serwera VPN, gdzie są szyfrowane i nawet jeśli zostaną pozyskane przez kogoś innego to nie będzie w stanie on ich rozszyfrować. Ułatwieniem w zrozumieniu tego procesu niech będzie poniższa infografika: 

Czym jest VPN?
Czym jest VPN?

Dane pozyskiwane przez dostawców Internetu są najczęściej wykorzystywane w celu wyświetlania spersonalizowanych reklam w przyszłości. Jednak, bezpieczeństwo surfowania w Internecie, wykorzystując publiczne hotspoty może być dużo bardziej tragiczna w skutkach. Utrata haseł, danych osobowych, przesyłanych przez maila plików czy zdjęć może się okazać nieprzyjemnym, wspomnieniem z kolejnej wyprawy. Pamiętajmy, że z Wi-Fi nie łączą się tylko smartfony i laptopy. Robią to również tablety, smartwatche, czy aparaty fotograficzne. Dane, które możemy utracić są naprawdę bardzo wrażliwe. Stąd, gdy tylko wybierasz się w podróż, gdzie masz zamiar korzystać z publicznych sieci Wi-Fi zapoznaj się z tematem VPN. Szczegóły znajdziesz u naszego partnera- AVG, który oferuje tego typu zabezpieczenia -> https://www.avg.pl/dom/avg-secure-vpn

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *